biznes

SEC oskarża Muska o manipulowanie cenami akcji Tesli

Pamiętacie słynny tweet Elona Muska o tym, że rozważa wycofanie Tesli z giełdy i zabezpieczył już na ten cel niezbędne środki? Może on go sporo kosztować. Zwłaszcza, że właśnie SEC oskarżyła go o oszustwo.

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wszczęła śledztwo po tym, jak Musk oświadczył na Twitterze, że rozważa wycofanie Tesli z giełdy. Jakby na tym poprzestał, nikt nie miałby do niego pretensji, ale szef Tesli zapowiedział także, że zabezpieczył środki na przeprowadzenie takiej operacji. Jak nietrudno się domyślić, kurs akcji poszybował w górę po tym oświadczeniu, co nie spodobało się osobom, które zajęły krótką pozycję na akcjach spółki, i które w rezultacie złożyły prywatne pozwy przeciwko Muskowi i Tesli.

Pozew cywilny, to jednak co innego niż kłopoty z SEC, która wniosła wczoraj do sądu pozew przeciwko Elonowi Muskowi. Komisja oskarża szefa Tesli o złamanie przepisów o obrocie papierami wartościowymi poprzez podanie nieprawdziwych informacji w celu podwyższenia kursu akcji spółki.

„Ani status celebryty, ani reputacja innowatora technologicznego nie zwalniają z federalnych przepisów dotyczących papierów wartościowych,” stwierdziła na konferencji prasowej Stephanie Avakian z SEC.

Jak dodała, prezes spółki giełdowej powinien kierować się szczególną skrupulatnością i starannością w zakresie oświadczeń, jakie kierowane są przez niego do inwestorów, a sposób ich składania, czy to w wywiadzie czy w mediach społecznościowych, nie ma znaczenia.

Los Muska jest teraz w rękach sądu, który rozstrzygnie o jego winie bądź niewinności. W najgorszym wypadku szef Tesli może otrzymać sporą karę finansową oraz zakaz prowadzenia jakiejkolwiek spółki publicznej.

Zdjęcie: Flickr/OnInnovation

podobne treści