news

Satelita spadł, ale NASA nie ma pojęcia, gdzie dokładnie

Zbuntowany satelita UARS spadł gdzieś pomiędzy 6 a 7 rano naszego czasu. NASA ma jedynie mały problem ze zlokalizowaniem szczątków – albo Pacyfik, albo… Kanada.

Według raportów nikomu nic się nie stało, nie odnotowano także żadnych strat materialnych. Jedyną niewiadomą jest miejsce (w sumie miejsca), na które spadły szczątki satelity. Na początku NASA twierdziło, że kosmiczne śmieci spadły do wód Pacyfiku, ale pojawiają się głosy Kanadyjczyków, którzy twierdzą, że widzieli (dowód: film) kawałki satelity UARS płonące w atmosferze w pobliżu miasteczka Okotoks.

NASA nie skomentowało tych doniesień. Chyba najważniejsze jest, że nikt nie ucierpiał w wyniku upadku satelity wielkości autobusu. [NASA, Washington Post]

podobne treści