news

San Francisco zakazało stosowania rozpoznawania twarzy

Technologia rozpoznawania twarzy ma wiele interesujących zastosowań. Ma też wiele zastosowań, które choć przypominają najgorsze dystopijne wizje, różnią się od nich tym, że w niektórych miejscach są wdrażane w życie. Władze miasta San Francisco postanowiły więc całkowicie zakazać jej stosowania w podległych sobie instytucjach.

Każda technologia ma dwie strony i każdą można wykorzystać w dobry, jak i w zły sposób. Weźmy na przykład młotek, za pomocą którego można zbudować dom, ale można też roztrzaskać nim komuś głowę. Albo rozpoznawanie twarzy, które ułatwia odblokowanie smartphone’a ale może być, i w niektórych miejscach już jest, wykorzystywana do tego, by inwigilować całe grupy społeczne.

Chińscy Ujgurzy już teraz mogą doświadczyć „dobrodziejstw” rozpoznawania twarzy, a na całym świecie coraz więcej osób ma nadzieję, że ich władze nie pójdą w ślady rządu w Pekinie. Jedną z nich jest Matt Cagle, prawnik z American Civil Liberties Union (ACLU), organizacji walczącej o prawa obywatelskie w USA, który uważa, że technologia ta „daje rządom niezwykle inwazyjne narzędzia do śledzenia tego, co zwykli ludzie robią każdego dnia. To całkowicie nie przystaje do zdrowej demokracji.”

ACLU od jakiegoś czasu podnosiło już, że technologia ta może być nadużywana przez organy władzy, a tę argumentację podziela Brian Hofer, kalifornijski prawnik, który przygotował projekt lokalnego prawa, zakazującego wszystkim instytucjom zarządzanym przez miasto San Francisco korzystania z technologii rozpoznawania twarzy.

Projekt ten został przegłosowany w środę przez tamtejszą radę miejską stosunkiem głosów 8 do 1 (przy dwóch nieobecnościach). Aaron Peskin, radny, który wniósł projekt pod obrady, stwierdził, że ruch ten będzie mocnym sygnałem dla całego USA, skoro takie ustawodawstwo przyjęło miasto, wokół którego skupiło się tak dużo firm technologicznych.

Rzeczywiście, wprowadzony przez miejskich radnych zakaz jest bardziej gestem i ruchem na przyszłość, ponieważ obecnie ani tamtejsza policja, ani żadna z innych instytucji kontrolowanych przez miasto nie korzysta z takiej technologii. Czego nie można już powiedzieć o amerykańskich agencjach federalnych. Czas pokaże, czy gest władz San Francisco zostanie podchwycony szerzej, czy okaże się ostatecznie tylko gestem bez szerszego wpływu na rzeczywistość.

Ilustracja: Flickr/Maciej Chojnacki

podobne treści