news

Samsung zatrudnił sędziego, który rozstrzygał na jego korzyść w sporze z Apple

Czyżby szykowała nam się mała afera? Okazuje się, że jeden z sędziów, który wydał wyrok zobowiązujący Apple do opublikowania w mediach otwartych przeprosin wobec Samsunga został zatrudniony jako ekspert do konsultacji w sprawie innego sporu patentowego koreańskiej firmy.

No, tego chyba jeszcze nie grali. Zapewne pamiętacie zamieszanie, jakie wywołała swego czasu decyzja brytyjskiego sądu, który doszedł do kontrowersyjnego wniosku, iż pozew Apple przeciwko Samsungowi jest pozbawiony realnych podstaw i nakazał gigantowi z Cupertino opublikowanie w mediach oraz na swojej oficjalnej stronie internetowej otwartych, nie pozostawiających żadnych wątpliwości przeprosin wobec koreańskiego kolosa.

I choć sprawa od początku miała dla nas wymiar głównie marketingowy, wyrok ten wydawał się przynajmniej nieco dziwny. Wygląda na to, że wcale niebezpodstawnie.

Jak donosi amerykański ekspert od prawa patentowego, Florian Mueller, sędzia – a zarazem profesor – sir Robin Jacob, który uczestniczył w procesie decyzyjnym w omawianej rozprawie, pojawił się na liście ekspertów zatrudnionych przez Samsunga do konsultacji w sprawie jego sporu patentowego z Ericssonem. Oznacza to, ni mniej, ni więcej, że firma na której korzyść rozstrzygał jeszcze kilka tygodniu temu jest teraz jednym (lub jedynym) z jego źródeł dochodu. Co by nie mówić, nie wygląda to za dobrze.

Oczywiście na razie za wcześnie, by mówić o jakichkolwiek podejrzeniach o korupcję czy umyślne sprzyjanie koreańskiej firmie, ale… sami musicie przyznać – sprawa śmierdzi nawet sprzed ekranu monitora.


podobne treści