news

Samsung pozwał dziennikarza za satyrę

Michel Breen to dziennikarz specjalizujący się w sprawach obu Korei. W Boże Narodzenie zeszłego roku opublikował artykuł w satyrycznej kolumnie Korea Times, angielskojęzycznej gazety ukazującej się w Korei Południowej. I narobił sobie kłopotów, bo naraził się samemu Samsungowi.

Koreański gigant pozwał dziennikarza już cztery dni po ukazaniu się tekstu, żądając od niego, redaktora naczelnego i wydawcy gazety miliona dolarów. Mimo, że artykuł miał żartobliwy ton, dotykał poważnych spraw, w jakie zamieszany jest Samsung. Jako, że prawda w oczy kole, firma żąda zadośćuczynienia, a dziennikarzowi grozi utrata oszczędności i więzienie. I to mimo tego, że gazeta opublikowała dwa sprostowania, w tym jedno ponoć napisane przez samego Samsunga.

Sprawa jest tym bardziej poważna, że Samsung jest firmą otaczaną w Korei niemal czcią, a jej kierownictwo jest silnie związane rodzinnie i towarzysko z najważniejszymi osobami w państwie.

Sprawa może się skończyć międzynarodowym skandalem. Bo niezależnie od tego, jaką pozycję Samsung ma w Korei, jest to firma międzynarodowa. I w dużej mierze polega na krajach, gdzie ludzie bardziej cenią sobie wolność słowa od najlepszego nawet telewizora. Przynajmniej miejmy taką nadzieję. [Brian Barrett/giz, LA Times]


podobne treści