news

Samoloty rozbijają się przez baterie?

Usiądźmy i odetchnijmy głęboko w przygotowaniu na kolejną masową
histerię i wpis na liście przedmiotów, których nie można wnosić na
pokład samolotu. Amerykańska Federal Aviation Administration uznała, że temperatury w lukach bagażowych mogą się podnosić
do tego stopnia, że doprowadzają do wybuchu baterii litowo-jonowych.

FAA przyznała wczoraj, że samolot United Parcel Service 747-400, który rozbił się w ubiegłym miesiącu w Dubaju transportował znaczne ilości takich baterii. Od początku lat 1990. odnotowano wiele przypadków zapłonu baterii podczas lotu. Nie było jednak wiadomo, z jakiego powodu.

Doniesienie nie jest zatem żadną rewelacją, ale może doprowadzić do masowej histerii i aktów przemocy wobec pasażerów, którzy będą się pakować na pokład z laptopami.

Na każdej baterii oznaczony jest przedział temperatur, w których można ją bezpiecznie przechowywać. Mimo to, luki bagażowe nie są klimatyzowane, więc trudno zaprzeczać, że niebezpieczeństwo istnieje. [Rosa Golijan/giz, Chicago Breaking Business, Slashdot, Allyson Kitts/ShutterStock]


podobne treści


  • a

    a moze by tak dmuchawki zamontowac?

    jeeeeeeeeeesus – ale to zbyt skomplikowane urzadzenia by to zastosowac

    eh

  • kindof

    jakie dmuchawki? trzeba by było uszczelnić i zaizolować luki bagażowe, zainstalować klimatyzatory, regulować temperaturę i ciśnienie wewnątrz luków. Nie robi się tego ze względu na oszczędności i konstrukcję obecnych samolotów które nie były projektowane z uwzględnieniem takich modyfikacji.
    To nie jest tak skomplikowane jak instalacja podwójnego dyfuzora do golfa, ale kosztowne.