naukaportale społecznościoweWiadomości promowane

Rzeczy, które ‚lubimy’ na Facebooku ujawniają o nas więcej niż byśmy podejrzewali

Nie jest żadnym sekretem, że Facebook to prawdziwa kopalnia złota dla wszelkiego rodzaju reklamodawców, którzy za jego pośrednictwem trafiają do ściśle określonych grup demograficznych. Okazuje się jednak, że rzeczy, które „lubimy” na Facebooku pozwalają wywnioskować na nasz temat więcej niż zakładamy.

Udowodnił to połączony zespół badaczy z Cambridge i Microsoft Research, którzy wykorzystując aplikację Facebookową myPersonality zbierali informacje na temat tego co lubią użytkownicy sieci społecznościowej. Okazało się, że tylko na podstawie kliknięć przycisku „lubię to” udało im się z dokładnością do 80% przypisać do użytkowników takie cech jak płeć, pochodzenie, poglądy polityczne czy wyznawaną religię.

„Ludzie, którzy klikają ‚lubię to’ nie zdają sobie sprawy, że jednocześnie ujawniają o sobie wiele prywatnych informacji,” mówi psycholog Michał Kosiński z Cambridge University, który prowadził badania. „Szacunki opracowane na podstawie ‚likeów’ są bardzo dokładne i dotyczą wielu prywatnych kwestii.”

W przypadku pojedynczych cech odsetek trafnych typowań wzrastał. Dla przykładu naukowcy byli w stanie rozróżnić Demokratów od Republikanów w 85% przypadków, w przypadku odróżniania przedstawicieli rasy białej od czarnej mogli pochwalić się 95% skutecznością a w przypadku preferencji seksualnych mężczyzn odsetek ten wyniósł 88%. Wszystko to jedynie na podstawie rzeczy, które dany użytkownik „polubił” za pośrednictwem Facebooka.

Badanie dowiodło, że, niezależnie od tego jak bardzo ograniczy się ilość publicznie dostępnych informacji w profilu, i tak użytkownicy Facebooka będą niesamowitym wręcz źródłem informacji na swój temat. Niby jest to coś oczywistego ale jednocześnie ilość prywatnych informacji jakie można pozyskać z tego źródła wydaje się być oszałamiająca.

Choć Facebook jest świetnym narzędziem do zbierania tego typu informacji, badacze podkreślają, że podobne wyniki można osiągnąć stosując ich metody statystyczne także do innych dużych zbiorów danych.

Zdjęcie: Flickr/Ksayer1


podobne treści