naukanews

Rozwiązano zagadkę, która utrudniała praktyczne zastosowanie nadprzewodników

Nadprzewodniki przesyłają energię elektryczną bez straty. Szkoda tylko, że jedynie w bardzo niskich temperaturach. Gdybyśmy tylko dowiedzieli się, dlaczego, moglibyśmy opracować metodę wykorzystania ich w innym zakresie temperatur i zaoszczędzić mega-giga-terawaty prądu.

Naukowcy badali to zjawisko od lat. W latach 1980. określili temperatury krytyczne (próg przejścia w stan nadprzewodnictwa) niektórych substancji dla nadprzewodnictwa wysokotemperaturowego, czyli występującego powyżej zera. Wiemy, że po osiągnięciu tej temperatury coś dzieje się z elektronami, nie wiemy tylko, co dokładnie.

Fizycy z amerykańskiego Departamentu Energetyki być może rozwikłali tę tajemnicę. Obserwując płaszczyzny miedziowo-tlenowe w nadprzewodnikach wysokotemperaturowych, dostrzegli zmianę w zachowaniu elektronów, która pojawiała się tylko w momencie osiągania temperatury krytycznej. Okazało się, że elektrony stawały się bardzo ruchome, wręcz przeskakiwały z płytek na czubek mikroskopijnej igiełki.

Szef projektu, Séamus Davis, wyjaśnia różnicę w zachowaniu elektronów:

Wyobraźcie sobie atom miedzi w środku, jeden atom tlenu na „północy”, a drugi na „południu” i długi ciąg cząsteczek o tej strukturze. W każdej cząsteczce zdolność do zachodzenia zjawiska tunelowego dla elektronów „północnych” wyglądała inaczej niż w przypadku „południowych”.

Zaobserwowanie takiej asymetrii jest zawsze przełomem, ponieważ pozwala nam inaczej spojrzeć na obserwowaną substancję. W przypadku ciekłych kryształów podobne odkrycie doprowadziło do powstania tanich i dostępnych ekranów LCD. Mam nadzieję, że podobna rewolucja dokona się w zrozumieniu funkcjonowania nadprzewodników.

Naukowcy zamierzają kontynuować badania nad innymi substancjami. Mają nadzieję, że uda się opracować metodę wykorzystania nadprzewodników bez konieczności ich schładzania. Oszczędności energii mogą być olbrzymie. [Alasdair Wilkins/giz, Nature]


podobne treści


  • Anonim

    Ach ta ludzka naiwność jaka oszczędność prądu?! DARPA pierwsza łapki na tym położy :P i militarne zastosowania wezmą górę …
    http://www.youtube.com/watch?v=y54aLcC3G74

  • clubowynal

    Motto -Ludzie ludziom kłody pod nogi.Niemożliwe dzisiaj,staje się możliwe jutro.Udało się opracować wynalazek przypominajacy maszynę samoistnie działajacą.Nikt nie chce uwierzyć,ponieważ wynalazca nie należy do aktualnych tytułowych naukowców.Niestety niedowiarki w późniejszym czasie stają oko w oko z własnym ego”Dlaczego to nie ja wymyślam takie coś”,Ludziom z „nauki „wydaje sie im ,że są sami na ziemi,którzy potrafią” coś” wymyśleć mając do dyspozycji pieniądze i dobra materialne ,a póżniej czerpią t tego same zyski (Jedyna motywacja).(To są wielkie pieniądze).A ja wierze ,że zwykły prosty człowiek wymyśli coś co sprawi kompletne zamieszanie w dziedzinie ekologii.Szkoda,że nie jest to w interesie bosów paliwa i producentów pojazdów samochodowych,którzy hamują rozwijanie takich prostych ludzi i za życia skorzysta z dóbr swojego wynalzacku ,nie jak kiedyś ,że wynalazca po śmiertnie został „odznaczony”,bo nie chcieli władni „naukowcy i spekulanci” aby ktoś miał z tego zyski.Pogratulować egoistycznym mataczom i psełdo naukowcom.Bez obrazy, wyjatki są oczywiście.Traktowanie z buta tych co nie mają matury czy szkoły wyższej jest co najmniej nie na miejscu w tym kraju(To taka mentalność partnerska ,jesteś śmieciem?).Jeżeli merytoryka przebiega w taki sposób to nie wierzę w uczciwość tych badań dopasowanych wzorów do praktyki(nawet ślepy to zobaczy),a nie odwrotnie jak to „powinno być”.Rozpocząć szkołe każdy potrafi ale czy stać każdego na kontynuowanie?W takim razie powstaje klub naukowców,którzy uczą się bez zdobywania „przysłowiowego papierka”.Hobbyści pracujacy pełną parą ,którzy nie tylko lubią to co robią ale poświęcają się dla społeczności bez zysku dla spełnienia ów ego.Ludność niech sama doceni naukowców,tym razem naukowiec foruje naukowca.Wymyslono silnik spalinowy i okazało sie ,że truje nas.Wymyślono katalizator okazało sie ,że koszty produkcji sprzetu ,który istnieje w pojazdach i ma spełniać ochrone środowiska kosztuje mnóstwo energii i waży coraz więcej,że spalanie paliwa wcale tak na prawdę się nie zmienia.Taka gonitwa co da sie jeszce upchnąć klijentowi.Widzimy tylko na papierze moce silników jakby miało poprawić nam chumor,a bezpieczeństwo ludzi tutaj wcale lepsze.Pozdrawiam.