design

Rozpikselowane niemieckie kominiarki chronią wizerunek, wyglądają groźnie

Szczególnie obawiający się o swoją prywatność zawsze drżą w miejscach publicznych – czy ich wizerunek  nie zostanie utrwalony na zdjęciu albo nagraniu? „Pikselowe głowy” sprawią, że 333 szczęśliwców uda się na spacer i manifestację bez lęku.

Właśnie tyle sztuk „Pixelheads” zamierza wykonać berliński artysta Martin Backes. Maski przypominające kominiarki mają rozpikselowany motyw. Jeśli więc życzymy sobie, by nasza twarz była rozmazywana na zdjęciach i filmach, mamy to zagwarantowane. Nie ma tylko gwarancji, że prędzej nie zainteresują się nami służby porządkowe.

Każda Pixelhead kosztuje 158 euro, jest wykonana w 80 procentach z poliestru i w 20 z elastanu. Twórca zapewnia, że motyw nie spierze się ani nie wyblaknie. Produkcja maski odbywa się w Niemczech i trwa kilka tygodni, ponieważ jest wieloetapowa i wykonywana ręcznie. Jedyny dostępny rozmiar ma wymiary 34 x 26 cm.

A co z przesłaniem?

Zakrywająca całą twarz maska Pixelhead pełni rolę kamuflażu medialnego, całkowicie zakrywając twarz i zapewniając, że nie będzie rozpoznawalna na zdjęciach wykonanych w miejscach publicznych bez naszego pozwolenia. Mały kawałek tkaniny daje namiastkę anonimowości w dobie Internetu.

Anonimowości? Niezupełnie. Nosząc taką maskę, jednego możemy być pewni: że wzbudzimy zainteresowanie. [Martin Backes, NotCot]


podobne treści