naukanews

Rosyjskie plany bazy księżycowej

Przyznam się szczerze, że kiedy pojawia się temat rosyjskiego programu podboju kosmosu mam przed oczyma słynny hangar, w którego katastrofie zniszczeniu uległ prom kosmiczny Buran. Niby wypadki się zdarzają, ale przechowywanie nieużywanego promu kosmicznego w hangarze, którego dach nie wytrzymuje naporu wiatru o czymś świadczy.

Ale tamten wypadek miał miejsce w 2002 roku. W ciągu dekady w Rosji bardzo wiele się zmieniło, również w dziedzinie planów podboju kosmosu. Dla przykładu już za dwa lata Ruscosmos planują po raz kolejny wysłać bezzałogowy pojazd na Księżyc i ostatecznie utworzyć tam swoją bazę.

15 stycznia 2015 roku, z portu kosmicznego znajdującego się na dalekim wschodzie Rosji, wystartuje misja Luna-Glob, która będzie pierwszą z czterech misji mających doprowadzić do powstania na powierzchni Księżyca automatycznej bazy. Na swoim pokładzie statek Luna-Glob będzie miał 120 kilogramów sprzętu naukowego, dzięki któremu rosyjscy naukowcy będą mogli dokonać eksperymentów atmosferycznych i pomiarów pyłów.

Po tym jak pierwsza sonda zbierze już odpowiednie dane, Rosjanie planują wysłać kolejną misją, tym razem wyposażoną w lądownik. Automatyczny łazik ma wylądować na południowym biegunie Księżyca i przez rok badać znajdujące się w tamtej okolicy kratery.

Kolejny lądownik przywiezie na Księżyc około 400 kilogramów sprzętu, który służyć będzie do badania księżycowego gruntu. Rosjanie planują także wysłanie około kilograma księżycowych skał na Ziemię do dalszej analizy.

Do 2037 ma na Księżycu powstać zautomatyzowana baza zasilana energią słoneczną, wyposażona w łazik dalekiego zasięgu, do obsługi której oddelegowana będzie dedykowana satelita. Trzeba przyznać, ze jest to ambitny plan ale wcale nie jest powiedziane, że nie uda się go zrealizować.

W ostatnich latach w rosyjski przemysł kosmiczny zainwestowano bardzo dużo pieniędzy. Pod koniec 2011 roku rosyjski system nawigacji satelitarnej GLONASS, po okresie zapaści przypadającej na lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku, po raz kolejny osiągnął pełną sprawność. Co prawda bezzałogowa misja na księżyc Marsa Phobos, która wystartowała w listopadzie 2011 roku zakończyła się porażką, ale Dmitrij Miedwiediew zatwierdził ostatnio przeznaczenie równowartości 70 miliardów dolarów na rozwój rosyjskiego przemysłu kosmicznego do roku 2020. Dla porównania misja Curiosity kosztowała „tylko” 2,5 miliarda dolarów.


podobne treści