naukawynalazki

Robot, który będzie chodził nawet po utracie kończyny

Po obejrzeniu kilku filmów science-fiction wydawać by się mogło, że żeby poważnie spowolnić wrogiego robota, wystarczy odstrzelić mu kilka kończyn. W filmach może i działa, ale na pewno nie zadziała na tego autonomicznego robota.

Opracowany przez francuskich inżynierów z Uniwersytetu Piotra i Marii Curie robot wyposażony został w sześć kończyn, które pozwalają mu na dość sprawne poruszanie się w terenie. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że został on skonstruowany w taki sposób, by w razie utraty kończyny, znaleźć sposób na to, by nadal poruszać się z optymalną prędkością.

Najciekawsze jest to, że do tego by opracować nowy algorytm poruszania się, robot nie musi otrzymać żadnych informacji na temat tego, która kończyna została uszkodzona. Zamiast tego jego oprogramowanie mierzy efektywność modelu poruszania się. Jeśli czujniki robota wykryją, że nie porusza się on tak szybko jak powinien, urządzenie, metodą prób i błędów, zaczyna szukać nowych sposobów poruszania się. Znalezienie nowego sposobu poruszania się, który będzie odpowiadał wytycznym co do prędkości, zajmuje około 20 minut.

Autorzy badania porównują ten mechanizm do tego, co instynktownie robią zranieni ludzie:

„Na wyższym poziomie ta idea jest podobna do tego co robią ludzie kiedy są zranieni: jeśli ruch wywołuje ból, ludzie nie muszą wiedzieć co go wywołuje ale rozpoznają zachowania, które go powodują; jeśli wiedzą, że coś sprawia im ból, instynktownie uczą się go unikać.”

Odkładając na bok rozważania na temat natury ludzkiego cierpienia, można śmiało założyć, że ten mechanizm bardzo się przyda podczas prac nad robotami, które przez długi czas będą musiały działać na własną rękę.


podobne treści