naukanews

Robot dla dzieci z autyzmem

Choć ten plastikowy robot ma naśladować ludzką twarz, wygląda zdecydowanie sztucznie i nieudolnie. I oto chodzi. Nie ma on bowiem udawać prezydenta USA by przejąć władzę nad światem. Ma pomóc w terapii dzieci chorych na autyzm. I to właśnie jego nierealistyczność jest kluczem do sukcesu.

Do osób cierpiących na autyzm trudno jest dotrzeć nawet członkom ich rodzin. Okazuje się jednak, że maszyny mogą być w tej mierze niezwykle efektywne. Dlatego Bandit, bo tak nazywa się robot, wygląda jak zabawka. Ma kamery w oczach i umiejętność wyrażania zaledwie podstawowych emocji. Potrafi jednak w skomplikowany sposób reagować na zachowanie dziecka.

Robot może służyć do porozumiewania się z chorym lub wciągać go do zabawy. I okazało się, że jest bardzo skuteczny. W obecności robota dzieci stawały się bardziej skłonne do rozmów i zachowań społecznych. Robot może też nagrywać zachowania dziecka, tworząc materiał pomocny terapeucie-człowiekowi.

Marzeniem twórców jest, by za 10 lat jeden taki robot kosztował tyle, co laptop. By każda rodzina mogła mieć takiego robo-terapeutę w domu. Oby to się udało. [Mark Wilson/giz, Popular Science]


podobne treści


  • wbdb

    Przypomina buźki parowozów z bajki „Tomek i przyjaciele”.