internet

Reuters: Kasperski Lab sabotowało konkurencję?

Czy Kaspersky Lab dopuszczało się sabotowania działań konkurencji? Według informacji byłych pracowników rosyjskiej firmy, na których powołuje się Reuters, odpowiedź na to pytanie brzmi „tak”.

Według dwóch pragnących zachować anonimowość byłych pracowników Kaspersky Lab, na których powołuje się agencja Reutera, firma ta przez lata prowadziła tajną kampanię, której celem był Microsoft, Avast czy AVG. Akcję miał nadzorować sam założyciel firmy, Jewgienij Kaspierski, który według źródeł agencji Reutera, chciał odegrać się na konkurencji. Powód? Założyciel firmy miał uznać, że konkurencyjne firmy produkujące oprogramowanie antywirusowe, z którymi Kaspersky Lab dzieliło się swoimi znaleziskami, nie wnoszą niczego istotnego w rozwój technologii antywirusowej i w zasadzie żerują na pracy jego ludzi. Według jednego z byłych pracowników Kasperski uznał to właściwie za kradzież i postanowił się odegrać.

W rezultacie miał powstać specjalny dział, który zajmował się tworzeniem fałszywych sygnatur szkodliwego oprogramowania, które były następnie rozpowszechniane przez Kaspersky Lab za pośrednictwem systemów wymiany informacji na temat złośliwego oprogramowania. Informacje te były podchwytywane przez inne firmy, które uodparniały swoje programy antywirusowe na zagrożenie, które nie istniało, co mogło doprowadzić do awarii na przykład wskutek usuwania niegroźnych składników systemowych lub aplikacji. W ostatecznym rozrachunku podnoszenie fałszywego alarmu miało sprawić, że użytkownicy sięgną po produkty firm, które weryfikują zgłoszenia.

Praktyka, o której donosi Reuters, a której rosyjska firma oficjalnie się wypiera, nie jest co prawda ani etyczna, ani pożyteczna dla użytkowników, ale trochę na obronę stanowiska Jewgienija Kaspierski’ego, można przytoczyć eksperyment przeprowadzony przez jego firmę w 2010 roku. Kaspersky Lab zgłosiło wtedy do skanera VirusTotal 20 nieszkodliwych programów oznaczając połowę z nich jako zagrożenie. Po pewnym czasie firma sprawdziła w jaki sposób zachowali się inni producenci. Okazało się, że część z nich uznała próbki za szkodliwe tylko dlatego, że właśnie tak zostały one oznaczone przez Kaspersky Lab -  nie wykonano żadnej własnej analizy możliwych zagrożeń ze strony tych programów, co nie świadczy dobrze o podejściu konkurencji do bezpieczeństwa. Wyniki zostały przez firmę upublicznione, co zapoczątkowało już wtedy dyskusję na temat niektórych praktyk firm antywirusowych.

Czy Kaspersky Lab rzeczywiście celowo wprowadzał w błąd konkurencję? Trudno stwierdzić. W odpowiedzi na publikację Reutersa firma wydała oświadczenie, w którym stanowczo podkreśla, że „Kaspersky Lab nigdy nie przeprowadzał żadnej tajnej kampanii mającej na celu oszukanie rozwiązań swoich konkurentów, by generowały fałszywe alarmy, co miałoby zaszkodzić reputacji tych firm”. Mamy więc sytuację, w której oskarżeniom anonimowych byłych pracowników przeciwstawiane jest stanowisko oskarżanej firmy. Pozostaje mieć nadzieję, że cała sprawa stanie się impulsem do tego, by firmy zajmujące się produkcją oprogramowania antywirusowego, polepszyły własne standardy wykrywania fałszywych alarmów.

Zdjęcie: Flickr/david.orban


podobne treści


Logotomia.com.pl – Tworzymy grafikę użytkową dla firm i organizacji, wydarzeń i produktów.>>>



BrowarPerun.pl – Nowy browar rzemieślniczy!


Kolorydnia.pl – Blog kobiecy – kultura, rozrywka, fitness, lifestyle.