newstablety

Restauracje rozdają iPady, by sprzedać więcej wina

Wyobraźcie sobie wypad do niezłej knajpy. Zamiast karty win, kelner podaje wam iPada. Skusicie się na butelkę do kolacji? W USA, gdzie iPady są dostępne za 500 dolarów, inwestycja zwraca się bardzo szybko. Słynąca ze steków Bone’s w Atlancie zamieniła karty win na tablety Apple i w dwa tygodnie sprzedała o 11 procent więcej trunku niż poprzednio w trzy.

Restauratorzy tłumaczą, że nie chodzi o gadżet, tylko o sposobność przeczytania recenzji. Większość gości restauracji baranieje, widząc drukowaną listę pinotów, chardonnayów, cabernet sauvignonów i zinfandeli. Z reguły więc patrzą na cenę albo dokonują desperackiego kroku – proszą kelnera, by coś polecił. Z reguły jednak rezygnują z wina, byleby tylko nie musieć wysłuchiwać: „Aromat likieru z czarnej porzeczki wzbogacony o nuty wiśni, drewna cedrowego i tytoniu świetnie się komponuje z baraniną i dojrzewającymi serami. To dobry wybór.”

Zamiast tego, klienci czytają teraz, że trzem osobom w tym tygodniu dane wino smakowało jako dodatek do wołowiny, a jedna pisze, że „To najlepsze wino, jakie kiedykolwiek piłem”. Być może to jedyne wino, jakie w swoim życiu kosztował recenzent, ale i tak pozostaje najlepsze.

Dzięki tabletowi, goście restauracji mogą przeczytać nieustannie aktualizowane recenzje i zestawienia. Kierując się osądem innych, mają poczucie, że to mniejsze ryzyko i zamawiają całą butelkę. [Jesus Diaz/giz, NYT]


podobne treści


  • laki

    Czym bardziej jesteśmy zawansowani technologicznie tym coraz bliżej nam do Globalnej świadomości

  • ipiotrw

    skończcie z tymi ipadami ipodami i iphonami to jest męczące, mnie to jarało jak miałem 12 lat