styl życia

Restauracja daje zniżkę gościom niekorzystającym z telefonów

„Przykro patrzeć, jak ludzie przy stoliku obok ignorują rodzinę i przyjaciół, zerkając przy posiłku na smartfony” – myślimy, po czym… sami sprawdzamy nową wiadomość na wyświetlaczu. Trzeba z tym walczyć!

Pionierami w tej dziedzinie są właściciele restauracji Eva z Los Angeles, którzy klientom oddającym komórki na przechowanie dają 5 procent zniżki. Właściciel knajpy Mark Gold ma nadzieję, że inicjatywa pozwoli klientom skoncentrować się na posiłku oraz towarzystwie: „Jedzenie w restauracji polega na tym, że dwie osoby powinny nawiązywać kontakt, bez przeszkód w postaci telefonu, a my staramy się stworzyć atmosferę knajpy, w której wszyscy będą mogli skupić się na cieszeniu się jedzeniem i towarzystwem”.

Gold powiedział Southern California Public Radio, że prawie połowa klientów godzi się na tę umowę. To dużo, zważywszy że oferowana jest ledwie pięcioprocentowa zniżka za godzinę braku „kontaktu ze światem”.

Osobiście byłabym zachwycona, gdyby podobna inicjatywa pojawiła się w pobliskich przybytkach gastronomicznych. Nie dlatego, że potępiam innych biesiadników pochylonych nad wyświetlaczami, tylko dlatego, że chętnie oddam własną komórkę do „aresztu”. Brak pokusy oznacza możliwość skupienia się na tym, co tu i teraz.

A was skusiłaby taka zniżka? [SCPR, FoodBeast]


podobne treści