internetWiadomości promowanewtf

Rejestrując tę domenę, wpraszasz się do aresztu

Reklamując niektóre usługi, należy to robić dyskretnie. Szczególnie, gdy paramy się zabijaniem na zlecenie. Trudno się więc dziwić, że strona HitManForHire.net („płatny zabójca do wynajęcia”) sprowadziła na pomysłodawcę kłopoty. Dziwne jednak, że najpierw zdołał on sporo zarobić.

Historia opisana w Los Angeles Times jest naprawdę niecodzienna. Niejaki Essam Ahmed Eid był chętny do przyjmowania zleceń na likwidowanie niewygodnych osób. Zamiast rozpowszechnić tę informację konwencjonalnymi metodami, postawił na Internet i zarejestrował HitManForHire.net. Co ciekawe, osoby, które wiedziały o istnieniu domeny, na przykład autor strony, uważały to za dowcip.

Eid miał jednak poważne zamiary. Opracował nawet tłumik domowej roboty i zaczął się szkolić w przyrządzaniu trucizn. Na stronie podawał się za weterana wojennego, w rzeczywistości był amatorem.

Gdy policja przyjrzała się zawartości jego komputera, okazało się także, że biznesmen znalazł klientów:

Ludzie z całego świata kontaktowali się z  Eidem za pośrednictwem tej strony. Niektórzy żartowali, inni – wręcz przeciwnie. Uczennica piątej klasy z Kentucky życzyła sobie śmierci koleżanki ze szkoły. Kilka osób zgłaszało chęć zdobycia pracy w charakterze płatnych zabójców. Pewna kobieta pytała o pomoc w popełnieniu samobójstwa.

Jak kończy się ta historia? Eid, pochodzący z Egiptu 58-latek chory na serce, został aresztowany w Irlandii w 2006 roku. Nikogo nie zabił, ale zdążył zainkasować pokaźne sumy za swoje „usługi”. Potem wykazywał się perfidią, kontaktując się z niedoszłymi ofiarami i domagając się pieniędzy za ocalenie życia. Dziś odbywa resztę wyroku w więzieniu w federalnym w stanie Mississippi. Wolność odzyska w 2013 roku.

Tego modelu start-upu nie polecamy. [LA Times, Steve Silberman]


podobne treści