newssmartfony

Recenzja: Microsoft Kin – telefon, który kupisz młodszej siostrze pod choinkę

Pod warunkiem, że nie będzie chciała iPhone’a lub dostępu do YouTube.

Po pierwsze: Kin jest nową nazwa dla Projektu Pink. Po drugie: Kin nie jest smartphonem. Nie uruchomisz na nim aplikacji, nie zainstalujesz programów. Jasno widać, że grupą docelową telefonów firmy Microsoft są gimnazjaliści, nałogowi użytkownicy portali społecznościowych i osoby które chcą być oryginalne. Głównym zadaniem Kina jest dzielenie się: zdjęciami, wpisami, wszystkim czym się da, w sposób do tej pory niedostępny w żadnym innym telefonie. Mówiąc w skrócie: oto Zune Phone podpięty bez przerwy do Facebooka, Twittera i MySpace.

System operacyjny został zbudowany na Windows Phone 7, dzięki czemu Kin posiada niektóre jego funkcje: kontakty w pełni znajdujące się w Chmurze oraz muzykę i filmy dostarczane dzięki Zune. Jednak mimo to, dalej jest on zupełnie innym systemem niż WM7.

#!#photo2#!#

Modele: Kin One oraz Kin Two

Istnieją dwa modele Kin, oba wyprodukowane przez firmę Sharp. Oto one:

#!#photo3#!#

Kin One. Znany jako Turtle, jest zdecydowanie ciekawszym modelem spośród tych dwóch. Jest niewiele mniejszy od paczki papierosów, co w połączeniu z wysuwaną klawiaturą powoduje, że idealnie mieści się w dłoni. Jest wyposażony w 5-megapikselowy aparat fotograficzny z możliwością nagrywania filmów w rozdzielczości VGA, malutki ekran o rozdzielczości 32×240 pikseli oraz 4GB nierozszerzalnej przestrzeni dyskowej.

#!#photo4#!#

Kin Two, pseudonim Pure. Dwójka, pomimo typowego wyglądu telefonu komórkowego, posiada imponujące wnętrzności: ekran 420×320, 9-megapikselowy aparat pozwalający nagrywać filmy w jakości 720p oraz 8GB nierozszerzalnej przestrzeni dyskowej.

Zgodnie z wcześniejszymi pogłoskami, oba telefony działają na Tegrze Nvidii, dzięki czemu wszystkie animacje i przejścia między ekranami są płynne i przyjemne dla oka. Obrazy uwiecznione aparatem obu Kinów wyglądają co najmniej dobrze. Na słowa pochwały zasługuje również bardzo przyjemna w obsłudze klawiatura.


Do czego tak naprawdę służy ten „telefon wspierający sieci społecznościowe”?

Kin posiada trzy główne cechy: Loop, Spot oraz Studio. 

Loop zbiera w jedno miejsce wszystkie wydarzenia mające miejsce na portalach społecznościowych, w których masz utworzone konto. Widzisz zatem na bieżąco wszystko to, co się dzieje u twoich znajomych na Twitterze, MySpace, Windows Live czy Facebooku. Jednocześnie nie ma potrzeby (ani możliwości…) instalować osobnych aplikacji do obsługi sieci społecznościowych, ponieważ wszystko jest tutaj zintegrowane z systemem telefonu.

Spot jest unikalną funkcją interfejsu Kina. Znajduje się w dolnej części ekranu i służy do udostępnienia dowolnej strony internetowej, zdjęcia czy MMSa, który na niego przeciągniesz. Wystarczy wybrać osoby, z którymi chcesz się podzielić daną informacją i wybrać medium, na którym ma się ona pojawić.

Studio można porównać do miejsca w Sieci, w którym trzymany jest backup wszystkich naszych danych z telefonu. Zbudowane na technologii Silverlight, jest jednak czymś więcej niż zwykłą kopią zapasową online – jest jak chronologicznie ułożona historia wszystkich naszych kontaktów, filmów, muzyki – dosłownie wszystkiego. Studio jest najprawdopodobniej najlepszym przykładem wykorzystania Chmury w połączeniu z telefonem i komputerem osobistym.

Porównanie Kin do „Telefonu Zune” nie było pomyłką. Dzięki Zune Pass będzie można strumieniować (za pośrednictwem 3G lub Wi-Fi) każdy plik muzyczny i wideo ze swojej biblioteki Zune. iTunes przy tym blednie.

Skoro już mowa o iTunes – istnieje program synchronizujący media na urządzenia firmy Apple. Pozwala na przerzucenie swoich zdjęć z iPhoto i muzyki z iTunes na Kina. Niestety ta opcja jest niedostępna dla Zune HD ani Windows Phone 7. Jeszcze!

#!#photo5#!#

Czego brakuje?

Przeglądarka została zbudowana na bazie Internet Explorera – jest podobna do wersji znanej z Zune HD. Kin posiada klienta poczty elektronicznej, Bing Maps oraz wbudowany moduł wyszukiwarki (zapewne również Bing).

To, co od razu rzuca się w oczy, to brak aplikacji. Po pewnym czasie zobaczymy, że nie ma możliwości wgrania zdjęć na Twittera (obsługiwane są „tylko” Facebook i MySpace), brakuje również powiadomień o Wydarzeniach z Facebooka. Nie ma nawigacji GPS ani możliwości formatowania HTML wiadomości e-mail.

Najgorszy z tego wszystkiego jest brak możliwości odtwarzania filmów z Internetu. Powiedz „papa” YouTubowi.

Dostępność i cena

Bracia Kin będą dostępni od maja u amerykańskiego operatora sieci komórkowej Verizon. W Europie będą w sprzedaży na jesieni w Vodafone, co pozwala liczyć na to, że polscy klienci Plusa jako pierwsi będą mogli nabyć ten telefon. Nie zostały jeszcze podane ceny obu Kinów, jednak ze względu na mocniejszą specyfikację techniczną można założyć, że Two będzie droższy od Jedynki. [matt buchanan/Gizmodo.comMicrosoft Kin]


podobne treści


  • Anonim

    Microsoft miał porzucić ten projekt (przynajmniej tak mówili) i to byłoby chyba najrozsądniejsze wyjście.
    Dzieciaki i tak będą wolały iphone’a, bo na niego jest cala masa gier….. Trzymanie danych w chmurze może skończyć się tak jak było z sidekickami (awaria serwerów trzymających dane), a do tego jaki jest sens pakowania tegry w taką zabawkę (i tak nie będzie można dodać temu żadnej funkcjonalności)……. Spokojnie poradziłby sobie z tym stary TI 400mhz, a wtedy może cena byłaby chociaż jakimś argumentem przemawiającym za tym urządzeniem……… Już od WinMo 6.5 lecą coraz bardziej w dół……