videowynalazki

Rakieta Grasshopper pobiła kolejny rekord

Co prawda SpaceX miało niedawno pewne problemy z zadokowaniem statku Dragon do ISS, ale prace nad rakietą Grasshopper trwają bez przeszkód. Zdolna do pionowego startu i lądowania rakieta pobiła ostatnio swój kolejny rekord wysokości lotu.

Podczas testu, który odbył się w sobotę Teksasie, autonomiczna rakieta wzniosła się na wysokość 263 stóp (około 80 metrów), po czym udało się jej wykonać najdokładniejszy manewr lądowania ze wszystkich, jakie do tej pory się odbyły. Był to już czwarty lot w ramach testów systemu Grasshopper, trwał 34 sekundy a sama rakieta wzniosła się na wysokość dwa razy większą niż trzy miesiące temu.

Rakieta Grasshopper składa się ze zbiornika pierwszego stopnia rakiety Falcon 9 oraz z silnika Merlin 1D. W przyszłości SpaceX chciałoby odzyskiwać pierwsze stopnie swoich rakiet właśnie w ten sposób. System automatycznego lądowania we wskazanym przez inżynierów miejscu byłby z pewnością dużo tańszy niż wyławianie rakiet z oceanu.

SpaceX nie pochwaliło się jeszcze kiedy system Grasshopper miałby znaleźć zastosowanie w ich komercyjnych rakietach. Jak na razie zaplanowano dopiero testy, w których rakieta wyposażona w ten system ma wznieść się do wysokości 3,5 kilometra.

Tymczasem Elon Musk rozgląda się za własnym kosmodromem. Dotychczasowe misje SpaceX były przeprowadzane albo z przylądka Canaveral, albo z kalifornijskiej bazy USAF w Vandenberg. Oba ośrodki są oczywiście własnością rządu USA i firma musi płacić za ich wynajem, co w dłuższej perspektywie nie jest najwygodniejszym rozwiązaniem. Ostatni test systemu Grashopper odbył się na terenie ośrodka testów silników w McGregor w Teksasie i to właśnie ten stan, z racji bliskości równika, jest brany pod uwagę jako główna lokalizacja portu kosmicznego SpaceX. Oczywiście inne kraje mają do równika dużo bliżej, ale Musk chce by SpaceX nadal działało z USA.

Generalnie wygląda na to, że Muskowi podoba się w Teksasie. Johnny Cash oraz kowboj na rakiecie Grasshopper tylko to potwierdzają.

Zdjęcie: Flickr/Jurvetson


podobne treści