news

Przyczyną listopadowej awarii rakiety Sojuz było pomylenie kosmodromów

Pomyłki się zdarzają. Każdemu. Gorzej, jeśli zdarzają się w miejscach, w których wydarzyć się nie powinny. Co może zaowocować stratą, na przykład, 19 satelitów.

Pod koniec listopada rosyjska rakieta Sojuz, startująca z nowego kosmodromu Wostocznyj, miała wynieść na orbitę satelitę meteorologicznego Meteor M 2-1 oraz osiemnaście innych, mniejszych, satelitów należących do podmiotów z całego świata. Był wśród nich między innymi Baumanets-2, stworzony przez studentów satelita mający badać promieniowanie kosmiczne i przeprowadzać eksperymenty telekomunikacyjne, IDEA OSG-1, który miał sprawdzić ilość kosmicznych śmieci na orbicie, AISSat-3 skonstruowany do śledzenia statków na morzach oraz inne satelity w większości o przeznaczeniu telekomunikacyjnym. Niestety wszystko to spłonęło w atmosferze po tym, gdy awarii uległ górny człon rakiety.

Rozpoczęto oczywiście śledztwo w tej sprawie, a o jego wstępnych wynikach poinformował w tym tygodniu wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin. Dopytywany o przyczynę katastrofy przez telewizję Rossija24 przyznał, że awaria została spowodowana tym, że obsługa techniczna pomyliła kosmodromy i wprowadziła błędne ustawienia do komputerów pokładowych.

„Ustawienia rzeczywiście wprowadzono dla kosmodromu Bajkonur, a nie dla Wostocznego,” stwierdził Rogozin zapewniając jednocześnie wyciągnięcie konsekwencji wobec winnych.

Kosmodrom Wostocznyj, to nowy rosyjski kompleks startowy, którego budowę rozpoczęto w 2010 roku w obwodzie amurskim. Powstaje on po to, by uniezależnić się od Kazachstanu, na którego terenie, po rozpadzie ZSRR, znajduje się kosmodrom Bajkonur. Pierwszy start z kosmodromu Wostocznyj odbył się 28 kwietnia 2016 roku.

Zdjęcie: Wikipedia

podobne treści