news

Przychody przemysłu rozrywkowego rosną. Ścigają nas z chciwości, nie z konieczności

Podobno nasz rząd musi podpisać ACTA, bo inaczej nie jesteśmy w stanie
rozwiązać problemu ochrony praw autorskich. Podobno internet zabija twórców, bo
kopiowanie cyfrowej muzyki, filmów, książek, zdjęć pozbawia ich zysków. Wszyscy
w to uwierzyliśmy.

Tymczasem na serwisie techdirt pojawiło się badanie,
które zaprzecza tej tezie. Wręcz przeciwnie. Rozwój nowych mediów, jak można się domyślić, doprowadził do rozkwitu branży rozrywkowej. Chociaż trzeba się było do zmiany dostosować, bo złote czasy sprzedaży CD za kilkadziesiąt złotych się skończyły.

Mimo to, w ciągu ostatnich 5 lat wartość przemysłu muzycznego
wzrosła globalnie z 132 miliardów do 168 miliardów dolarów. Światowe wpływy
boxoffice (bilety do kina, sprzedaż DVD) w latach 2006-2010 zwiększyły się z
25,5 do 31,8 miliardów dolarów.

Większość z tych pieniędzy trafia do wielkich korporacji fonograficznych,
filmowych, wydawnictw. Ale na tym nie koniec. Według raportu rośnie też udział
samych artystów w przychodach. Prawdopodobnie dzięki internetowi: bezpośredniej
komunikacji, bezpośredniej sprzedaży i kontaktowi z odbiorcami.

Zyski artystów pracujących w amerykańskim przemyśle muzycznym zwiększyły się
w latach 2002-2010 o 16 proc. Na czym zarabiają? Na koncertach (wzrost o 32
proc.), z tantiemów (wzrost o 37 proc.), ze sprzedaży (wzrost o 12 proc.). W
sumie 16,7 miliarda dolarów do podziału w 2010. Artyści pozostaną ci sami, ale mogą zmienić się producenci. Stąd teoria o zamknięciu Megaupload, która przebiła się już do mainstreamowych mediów

Koncerny przemysłu rozrywkowego muszą bronić swoich pozycji oraz maksymalizować zyski. Mają też zapisane w budżetach wydatki na
polityczny lobbying
.

[techdirt via umarketing.pl]


podobne treści


  • rafal.jaroszynski

    I co niby z tego wynika. To nie tylko kwestia prawa, ale także i moralności. Gdyby z badania wynikało, że twórcy faktycznie tracą to ACTA byłoby w porządku. A w sytuacji, gdy twórcy zarabiają moralne jest ich okradanie. Czyli etyczne jest okradanie bogatych, a nieetyczne biednych. Jak dla mnie kradzież to kradzież i nie można tego usprawiedliwiać tym, że naszym zdaniem piosenka czy film jest drogi.

  • kaczok85

    @rafal.jaroszynski

    Problem w tym, że na sprzedaży książki, płyty czy filmu zarabia przede wszystkim wydawca oraz dystrybutor. Autor dostaje ochłapy w porównaniu z tym co zbiera wydawca. ACTA chroni korporacje, a nie autorów.

  • rafal.jaroszynski

    Kradnąc piosenkę lub film w sieci okradasz zarówno korporację jaki autora (tantiemy, procent od sprzedaży). Poza tym, jakie to ma znaczenie? Gdybyś ukradł płytę ze sklepu to jest to naganne, a jak kradniesz w sieci to niema sprawy – jestem uczciwym człowiekiem?

  • lala001

    rafał oczerniasz robin hooda…

  • Bartek Ciszewski

    @rafał, co rozumiesz przez kradzież piosenki albo filmu? Muniek ukradł „Na samym dnie” Manu Negrze („Out of time man”) a Hertzog ukradł „Złego porucznika” Abelowi Ferrarze, nawet powiedział, że nakręcił go nie obejrzawszy oryginału:). Ze sklepu można ukraść płytę z piosenką, ale nie piosenkę

  • rafal.jaroszynski

    Nie dorabiajmy ideologi i nie róbmy z ze zwykłych złodziei bohaterów. Nie potępiam kogoś kto z biedy ukradł jedzenie. W tym przypadku mamy do czynienia osobami, które co najmniej mają komputer i dostęp do sieci, więc nie są to biedacy. To bardziej wygląda na pewien rodzaj mody. Jak np. ukraść coś w sklepie, chociaż stać cię na to, aby to kupić. Bardziej chodzi mi o to, że tacy ludzie nie mają poczucia, że kradną.

  • kaczok85

    @rafal.jaroszynski

    Po pierwsze: dlaczego zakładasz, że skoro sprzeciwiam się ACTA, to od razu muszę być złodziejem? Nie ściągam z sieci filmów, ani muzyki, ze sklepu też nie kradnę.

    Po drugie: Udowodniono, że tzw. „kradież piosenek z sieci” nie szkodzi rynkowi, tylko go nakręca, ponieważ wielu decyduje się na zakup ściągniętej płyty, czy filmu legalnie, jeśli są tego warte.

    Po trzecie: Odzyskanie miliona dolarów odszkodowania za wyimaginowane szkody kosztuje firmę kilkadziesiąt milionów opłat dla prawników.

  • rafal.jaroszynski

    Rozumiem, że Bartek uważa, iż ukraść można tylko przedmiot materialny. Jednak ja mam inne zdanie. Kupując płytę z muzyką nie płacisz tylko za sam nośnik, którego wartość jest znikoma. Kupując płytę kupujesz prawo do słuchania nagranego na niej albumu i to tylko w ograniczonym zakresie. Nie możesz z piosenkami na niej nagranymi zrobić wszystkiego c ci się podoba, np. wrzucić do sieci.

  • rafal.jaroszynski

    Nie zakładam, że przeciwnicy ACTA są złodziejami. Nigdzie tak nie napisałem. Co do nakręcania rynku to wybaczcie równie dobrze można twierdzić, że kradzieże samochodów nakręcają ich sprzedaż i producenci samochodów na tym zarabiają. Sami zauważcie w Polsce kradną samochody a producenci z każdym rokiem sprzedają ich coraz więcej i więcej. To po co karać za kradzież samochodów skoro jest to dobre dla rynku. Według mnie jest to błędne wnioskowanie.
    P.S.
    Może i zdarzają się przypadki gdy ktoś ściągną nielegalnie piosenkę z sieci i później zakupił legalnie płytę, ale ja osobiście nie słyszałem o takich przypadkach.

  • kaczok85

    @rafal.jaroszynski

    Sory, ale takie wnioski wyciągnąłem z Twoich postów.

    Porównywanie plików z samochodami nie ma sensu. Jeżeli ktoś ściągnie plik z sieci egzemplarz płyty nagle nie wyparuje. Z kradzieżą samochodu jest jednak trochę inaczej. A takie „przypadki o których osobiście nie słyszałeś” generują obecnie 30% sprzedaży muzyki i filmów.

  • sebastianp

    @rafal.jaroszynski
    Od ścigania przestępców jest policja a od ich skazywania są sądy. Nie korporacje, Nie pseudoorganizacje które w imię obrony twórców napychają sobie kieszenie wymuszając odszkodowania. Dlaczego państwo chce odebrać mi moje prawa obywatelskie w imię obrony interesów zagranicznych korporacji skoro nikogo nie okradłem?

  • rafal.jaroszynski

    Nie ma sprawy.

    Mam jednak wątpliwości, co do tych 30 %. Z przytoczonych wyżej badań wynika, że sprzedaż wzrosła tylko o 12%. w ciągu 8 lat. Jak dla mnie to bardzo mało (w sumie nędza). Poza tym, skąd wniosek, iż ten dwunastoprocentowy wzrost jest wynikiem piractwa. Równie dobrze można powiedzieć, iż przez piractwo mamy do czynienia z 12% wzrostem, a gdyby piractwa nie było to wzrost sprzedaży byłby o wiele większy. Problem jest w tym, iż są jakieś wyniki badań pokazujących wzrost sprzedaży, ale badania te nic nam nie mówią o tym co spowodowało taki wzrost lub spadek sprzedaży.
    Poza tym, nie znam się na tym, ale 12% wzrost na przestrzeni 8 lat, to raczej bardzo mało.

  • rafal.jaroszynski

    Skoro wszyscy tutaj nie kradniemy to czym się przejmować?

  • no

    tym że wobec prawa nie ma równych. Każdemu mogą coś udowodnić bo skoro bycie pijanym to pomroczność jasna to co dopiero bycie niewinnym.

  • blab

    „Kupując płytę z muzyką nie płacisz tylko za sam nośnik, którego wartość jest znikoma. Kupując płytę kupujesz prawo do słuchania nagranego na niej albumu” – polam zatem plyte cd i idz do empiku po nowa. przeciez za content juz zaplaciles, masz prawo sluchac. I napisz wszystkim co ci sprzedawca odpowiedzial..

  • Nie

    Dobre blab!!! Dobre!!!

  • sebastianp

    @rafal.jaroszynski
    Tym że obecny system prawny pozwala na działania które dają możliwość wyłudzania odszkodowań i to że ktoś jest niewinny nie ma znaczenia. To już się dzieje poczytaj sobie o działaniach niektórych kancelarii adwokackich które wysyłają przed-sądowe wezwania do zapłaty za ugodę. Każą ci zapłacić np 1000 zł albo kierują sprawę na policję. Jesteś niewinny ? To ty tak twierdzisz, jak ich olejesz to wpadnie ci do domu policja i zabierze sprzęt do ekspertyzy(oczywiście ci go zwrócą…kiedyś). Zrobią ci sprawę na którą będziesz musiał wynająć prawnika(owszem jak wygrasz to koszty zasądzą im tyle że zapłacić już musisz teraz). Sąd cię w końcu uniewinni tyle że kosztować cię to będzie więcej niż 1k. i oni na to liczą. Ale masz rację rżnij cwaniaka i patrz jak ACTA daje im kolejne narzędzia (a ta ustawa ma znacznie więcej takich kwiatków).
    PS. ACTA nie uderza w piatów tylko w zwykłych ludzi(zagrażając ich prawom obywatelskim, ale i producentom np. żywności) bo piraci znajdą sposób by tak kraść, aby nie dać się złapać.

  • rafal.jaroszynski

    Do blab
    Gdy zniszczysz swoją płytę z piosenkami lub programem w dalszym ciągu możesz z nich korzystać, gdy zgrałeś ją na komputer, ipoda lub zrobiłeś kopię bezpieczeństwa. No chyba że uważasz że po utracie nośnika (płyty) muzyka na twoim komputerze jest nielegalna.
    Po za tym nie widzę logiki w twoim przykładzie, dlaczego to sprzedawca miałby płacić za to, że ty lub inna osoba zniszczyła nośnik.

  • rafal.jaroszynski

    A niby to jakie to ACTA daje nowe narzędzia w porównaniu do tych które już są.

  • zdzichu

    @rafal.jaroszynski
    „A niby to jakie to ACTA daje nowe narzędzia w porównaniu do tych które już są. ”
    ano takie, ze jak teraz sciagniesz sobie pornusa to zapala sie u nich w centrali lampka, te pan rafal zrobil cos, czego katolowi nie wolno i akurat w momencie jak bedziesz walil sobie gruche ogladajac ow pornola –> wejda Ci na chate w kominiarkach a Ty bedziesz wtedy stal ze sterczaca pala i otwartymi ustami polnago przed kompem i nie bedziesz wiedzial co sie dzieje – ” przeciez robie tak od 10 lat!”

  • rafal.jaroszynski

    zdzichu oczekiwałem trochę bardziej przemyślanych i racjonalnych argumentów. Ale rozumiem, iż w ten wyszukany sposób, twierdzisz, iż twoja wolność jest zagrożona i całkowicie się ze mną nie zgadzasz.

  • szwagier_zdzicha

    @rafal.jaroszynski
    „Ale rozumiem, iż w ten wyszukany sposób, twierdzisz, iż twoja wolność jest zagrożona i całkowicie się ze mną nie zgadzasz.”

    ….oj Ty bystrzaku moj ty! Dawaj mi tu sznipki za to :-*

  • zdzichu

    dalej szwagier – polewaj wodeczki :-P
    i tez dawaj mi tu sznupki :-*
    :-D

  • sebastianp

    @rafal.jaroszynski
    Polecam artykuł http://www.benchmark.pl/aktualnosci/ACTA_wyjasniamy_zawile_zapisy_w_umowie-38582.html
    choć przed lekturą sugeruje zapoznać się obecnie obowiązującymi w naszym kraju unormowaniami prawnymi dotyczącymi praw autorskich oraz przeczytać Lawrence Lessig Wolna Kultura (można ściągnąć i przeczytać za darmo) . Dodatkowo przyglądnąć się ciekawym praktykom koncernom patentującym GMO i działalności instytucji które tak mocno lobbowały za przyjęciem SOPA i PIPA w US.
    Co do argumentu zdzicha chyba przyznasz Rafale że jeśli zdzich nie złamał prawa(bo np wcześniej kupił sobie przytaczany film przyrodniczy) to gdzieś po drodze naruszono jego prawo(jak kuriozalnie by to nie brzmiało) do „walenia gruchy” w swoim domu. Ja dodał bym jeszcze do tego pytanie o to kto będzie patrzył na ręce człowiekowi w centrali(vide wycieki zdjęć z amerykański skanerów lotniskowych o czym można na gizmodo poczytać) ? Pozdrawiam i życzę miłej lektury i ciekawych przemyśleń

  • zdzichu

    @sebastianp
    ja przytoczylem przykladowa historie, ktora moglaby spotkac przykladowego „rafala”. Nie napisalem, ze osobiscie sciagam i ogladam filmy przyrpdnicze, jak zinterpretowal to sebastianp.
    Swoja droga ja katolik jestem – opisanych w historii rzeczy nie wwolno robic, bo inaczej pojdzie sie do piekla! Nie wolno… :-D

  • szwagier_zdzicha

    no wlasnie – bo co ksiaze na to przy kolendzie powie jak sie dowie!!!

  • zona_zdzicha

    a zebys wiedzial, ze sie dowie!

  • rafal.jaroszynski

    sebastianp dzięki za podesłany link. Przynajmniej można rozmawiać o konkretach. Jednak chyba będę musiał przeczytać ACTA w całości samodzielnie. Myślę jednak, że wszyscy powinniśmy poszukać trochę bardziej wiarygodnych źródeł w tym temacie. Przeczytałem analizę wybranych postanowień ACTA, zamieszczonych pod tym linkiem i muszę niestety stwierdzić, że poziom analizy prawniczej tych postanowień jest … żenujący. Nie chcę być źle zrozumiany. Nie chcę nikogo obrazić, ale może ktoś ma analizę postanowień ACTA dokonanego przez prawnika specjalizującego się w prawie międzynarodowym i autorskim. Interpretacja postanowień ACTA w podlinkowanym artykule nijak się ma do jej zapisów. Bardziej to wygląda na analizę żądnego sensacji dziennikarza, a na rzetelną analizę prawną.

  • sebastianp

    Dlatego poleciłem ci zapoznanie się z obecnymi unormowaniami prawnymi, oraz pozostałymi źródłami. Nie twierdzę że autor na benchamrku ma monopol na wiedzę prawniczą. Ludzie szukają prostych rozwiązań, już przeczytanie prostego streszczenia na onecie(które pod względem merytorycznym często leżą) przekracza możliwości większości zjadaczy chleba. Efektem tego bardzo niewielu ludzi wie o co do końca w danej sprawie chodzi(z czego skwapliwe korzystają korporacje i politycy). Sprawa ACTA nie jest tu wyjątkiem, jednak to co ciekawe to to że tak wielu ludzi zdecydowało się poszukać informacji o tym czym tak naprawdę jest ACTA i komu służy, i pomimo 20 stopniowych mrozów postanowiło zaprotestować wychodząc na ulicę. Dlatego poświęć trochę czasu(szczególnie polecam ci wolną kulturę), nawet jeśli nie zmienisz zdania to przynajmniej będziesz miał solidne argumenty w dyskusji.