biznes

Przesyłki z Chin przejdą przez ręce celników

Popularność zakupów na chińskich portalach spowodowała, że rodzima konkurencja, taka jak na przykład Allegro, zaczęła lobbować za wprowadzeniem nowych regulacji tej dziedziny. Według nich, tanie przesyłki oznaczone często jako „prezenty” od których chińscy sprzedawcy nie odprowadzają cła ani podatku VAT nie są uczciwą konkurencją. Ale niebawem to się skończy.

Ministerstwo Finansów zapowiedziało już prace nad uszczelnieniem systemu i teraz widać pierwsze skutki. Jest nim nowelizacja rozporządzenia w sprawie urzędów celno-skarbowych oraz podległych im oddziałów celnych, która zakłada powołanie nowego oddziału celnego pocztowego. Będzie się on mieścił w Lublinie i będzie się on skupiał głównie na kontroli celnej przesyłek z Chin.

Obecnie w Polsce istnieją tylko trzy takie pocztowe oddziały celne, dokładnie w Pruszczu Gdańskim, Warszawie oraz w Zabrzu. W oddziale w Lublinie pracować będzie 35 osób, a jego powołanie jest traktowane przez ministerstwo priorytetowo, skoro projekt nowego rozporządzenia pojawił się 20 września, podpisane zostało niecały miesiąc później, a przydzielone już finansowanie zakłada, że odział ten będzie działał jeszcze w tym roku.

Samo cło i podatek VAT to jednak nie wszystkie kwestie związane z coraz bardziej popularnymi paczkami z Chin. Dzięki temu, że przez Światową Unię Pocztową kraj ten cały czas traktowany jest jako kraj rozwijający się, wysłanie z niego paczki jest dużo tańsze, niż wysłanie paczki do Chin. Taki stan rzeczy odpowiada właścicielom chińskich portali sprzedażowych, nie odpowiada biznesom w wielu innych krajach. USA na przykład kilka dni temu zagroziły już wycofaniem się ze Światowej Unii Pocztowej, jeśli stawki nie zostaną renegocjowane.

Wygląda więc na to, że tanie zakupy z Chin powoli odchodzą w przeszłość i na dłuższą metę stałoby się tak niezależnie od tego, czy Ministerstwo Finansów objęłoby swoją opieką przesyłki z Chin do Polski, czy nie.

Zdjęcie: Flickr/Adam Baker

podobne treści