designnews

Przeklęta sala do gry w bilard ukryta pod wodami jeziora

Historia majestatycznej i pełnej przepychu komnaty mogłaby posłużyć za fabułę filmu sensacyjnego albo horroru. Algi porastające okna pomieszczenia przypominającego salę balową tylko nasilają złowieszczą atmosferę. Obok większej sali jest pokój do podziwiania ryb, gdzie także dawno nie czyszczono szyb.

Sala znajduje się pod powierzchnią jeziora na terenie Witley Park w Wielkiej Brytanii. Została zbudowana w 1889 roku jako zachcianka Whitackera Wrighta, który dorobił się na kopalniach węgla i zbudował w Surrey posiadłość z 32 sypialniami. Jego gust był nieco ekscentryczny, skoro zapragnął mieć podwodne lokum, do którego prowadzi ponury tunel i kręte schody.

Wkrótce potem Wright został skazany za przestępstwa finansowe. Tuż po usłyszeniu wyroku, jeszcze w sali sądowej, popełnił samobójstwo. Wziął bowiem ze sobą cyjanek potasu.

Kolejnym właścicielem posiadłości był Irlandczyk, Lord Pirrie, który zajmował się budową statków. Jednym z nich był… Titanic. Pirrie zmarł w 1924 roku na zapalenie płuc podczas wyprawy na Kubę.

W 1952 roku posiadłość spłonęła, ale podwodna sala pozostała na miejscu. Tylko alg jest coraz więcej. Wiele zdjęć Witley Park zamieścili na Flickr Paul Holmes i Richard James. Naprawdę warto je obejrzeć.

[Sabotage Times, Talkurbex, Metafilter, Neatorama]


podobne treści


  • henio

    Dobre na bunkier postnuklearny.