news

Projekt Pink, albo czemu Windows Phone 7 to tylko połowa historii…

Cofnijmy się o kilka tygodni. Zanim Microsoft pokazał światu WinPhone 7, wszyscy myśleli że nowym produktem Microsoftu będzie coś innego. Internet huczał od plotek na temat tajemniczego projektu Pink. I co się stało?

Podczas pokazu Windows Phone 7 nawet słowem nie wspomniano o Pink. Co jest dziwne, zwłaszcza że wszelkie pogłoski, materiały, opinie na temat komórki Microsoftu krążyły wokół właśnie tego projektu. Czymkolwiek by nie był.

Poza tym jeszcze w styczniu w serwisie Twitter znalazło się mnóstwo postów umieszczanych z pomocą tajemniczego klienta twittera o nazwie Danger. Danger Inc. to producent telefonu Sidekick i jednocześnie jedna z firm koncernu Microsoft. To właśnie z niej pochodziły przecieki na temat projektu Pink, w tym zdjęcia telefonów. Stąd pogłoski, że nowy telefon Microsoftu ma być następcą Sidekicka.


Na czym więc stoimy? Mamy pokaźną dokumentację, niewyjaśnione, i wcale nie bezpodstawne przecieki i wciąż pojawiające się posty na Twitterze z tym samym klientem – Danger. Powyżej zrzut z dzisiaj. Co więcej, Windows Phone 7 póki co nie oferuje specjalnego wsparcia dla Twittera.

Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że WinPhone 7 to dopiero część opowieści. Pink prawdopodobnie jeszcze się pojawi, i to nie jako platforma dla Windows Phone 7. Wobec tego – jako co? 

Wciąż więcej jest pytań, niż odpowiedzi. Jedno jest pewne. Nie zapominajcie o Microsofcie. Jeszcze może was zaskoczyć. [John Herrman, Twitter]


podobne treści