naukaWiadomość główna

Problemy z pamięcią zakończą misję Opportunity?

Choć pierwotnie zakładano, że łazik Opportunity prowadzić będzie badania przez 90 marsjańskich dni, maszyna działa już jedenasty rok. W tym czasie inżynierowie NASA wielokrotnie naprawiali przeróżne usterki jakim ulegał uparty łazik. Wszystko wskazuje jednak na to, że misja MER-B (bo tak oficjalnie nazywa się robot) nieuchronnie zmierza ku końcowi. Spory udział ma w tym awaria pamięci łazika.

O problemach z pamięcią łazika NASA po raz pierwszy poinformowała w grudniu. Kontrola misji zaczęła wtedy rejestrować regularne resety systemu operacyjnego maszyny, tracono także gromadzone przez urządzenie dane. Po przeanalizowaniu problemu okazało się, że najprawdopodobniej winna jest pamięć flash i raczej niewiele można zrobić, by całkowicie usunąć usterkę.

Żeby wyjaśnić w czym tkwi problem należy najpierw powiedzieć kilka słów na temat komputera sterującego pracą łazika. Sercem robota jest mikroprocesor IBM RAD6000 taktowany zegarem 20 MHz, który korzysta ze 128 MB pamięci DRAM oraz z 256 MB pamięci masowej flash NAND. Nie jest to specyfikacja, która zrobiłaby dziś wrażenie na kimkolwiek, ale w przypadku marsjańskiego łazika nie takie parametry są najważniejsze. Opportunity działa pod kontrolą stosowanego często w przemyśle kosmicznym systemu operacyjnego VxWorks, oprogramowanie systemowe przechowywane jest w 3 MB pamięci EEPROM, dzięki czemu programiści NASA mają możliwość zaktualizować je zdalnie.

Pamięć RAM łazika wykorzystywana jest przede wszystkim do przechowywania w niej wyników badań i pomiarów do czasu, aż nie zostaną one przetransmitowane do satelity Mars Odyssey, która przekazuje je na Ziemię. Transmisja możliwa jest tylko podczas marsjańskiego dnia, z powodu braku światła potrzebnego do generowania prądu łazik jest usypiany na noc, w związku z czym pamięć RAM traci zasilanie. W pamięci flash przechowywane są dane telemetryczne oraz polecenia przesyłane z Ziemi, dzięki czemu Opportunity może kontynuować swoją misję kolejnego dnia.

Niestety inżynierowie NASA zaważyli w grudniu, że łazik ma problemy z zapisem do pamięci flash. Zamiast tego zgłasza błąd i zapisuje otrzymane z Ziemi dane w pamięci RAM. Każdego dnia są one jednak tracone, przez co Opportunity musi bardzo długo czekać zanim znajdzie się w zasięgu Mars Odyssey, który może przesłać polecenia ponownie.

Przeprowadzone przez NASA testy wykazały, że przyczyną problemu jest awaria pamięci flash. Przekroczyła ona projektowaną liczbę cykli zapisu i po prostu się zużyła. Na szczęście okazało się też, że problem dotyczy tylko jednego z banków pamięci łazika, czemu można spróbować jeszcze uratować sytuację. Łazik przełączono więc na pracę wyłącznie w oparciu o pamięć RAM, a na Ziemi ruszyły prace zmierzające do wyłączenia jedynie wadliwej części pamięci flash. Prace te, z dużymi problemami, wciąż trwają, ale John Callas, szef projektu łazików marsjańskich NASA zapewnia, że zostaną one ukończone w ciągu kilku najbliższych tygodni.

Jednocześnie przyznaje on, że to już chyba jedna z ostatnich awarii Opportunity, które naprawiane były przez inżynierów NASA – w końcu nikt nie zakładał, że łazik, który na powierzchni Marsa przebył już ponad 40 kilometrów, przetrwa w tamtejszych warunkach jedenaście lat. Miejmy tylko nadzieję, że zanim robot zostanie wyłączony na dobre, zdąży jeszcze przebyć 650 metrów, by zbadać Dolinę Maratonu, uformowaną w czasie, w którym na Marsie płynęła woda.

Źródło: NASA


podobne treści