news

Problemy na budowie chińskiego rekordzisty z prefabrykatów

Wygląda na to, że ambitny plan zbudowania najwyższego budynku świata w 7 miesięcy będzie trzeba odłożyć na razie na półkę. Chińska firma, która buduje Sky City, poinformowała o opóźnieniach.

Pierwotnie budowa wieżowca miała rozpocząć się w czerwcu tego roku. W ciągu czterech miesięcy 19 tysięcy robotników miało przygotować odpowiednią liczbę prefabrykatów, by w ciągu kolejnych trzech miesięcy połączyć je w budynek o wysokości 838 metrów. Budowa miała kosztować 625 milionów dolarów, czyli w sumie niewiele jak za lokum dla 4450 rodzin, kilka szkół, obiekty rekreacyjne, hektary przestrzeni biurowej oraz szpital, i zakończyć się pod koniec tego roku. Niestety ten plan zostanie już tylko na papierze.

Prace rozpoczęły się w zeszłym tygodniu, co już daje ponad miesiąc opóźnienia, ale deweloper już teraz dodaje do tego kolejne trzy. Wzrosły także koszty – budżet projektu wzrósł do 855 milionów dolarów. W rezultacie aktualny plan zakłada, że budowa Sky City zakończy się w kwietniu przyszłego roku. Na razie powody opóźnienia i zmiany wyceny nie są znane.

Choć „niecały rok” brzmi na pewno gorzej niż „7 miesięcy”, jest to nadal szaleńcze tempo jeśli wziąć pod uwagę, że budynek ten będzie o 9 metrów wyższy niż Burdż Chalifa, które wybudowano w pięć lat za jakieś 1,5 miliarda dolarów. Zakładając oczywiście, że w międzyczasie chińska firma się nie ulotni, zostawiając w pamiątce po sobie największego „szkieletora” na świecie.


podobne treści