internet

PRISM: EFF domaga się komisji śledczej, Google chce ujawniać dane o współpracy z NSA

Nie zważając na wyniki badań opinii publicznej, które sugerują, że większość Amerykanów z radością da się podsłuchiwać byleby tylko rząd obiecał, że dzięki temu będzie lepiej walczyć z terroryzmem, Electronic Frontier Foundation montuje szerszą ofensywę w celu powstrzymania programu PRISM.

Wraz z 85 innymi organizacjami, do których należy miedzy innymi Mozill, Reddit, OpenMedia.org czy American Civil Liberties Union, Electronic Frontier Foundation wystosowała list otwarty do amerykańskiego Kongresu domagając się powołania komisji śledczej w sprawie programu PRISM, natychmiastowego zaprzestania podsłuchów oraz wprowadzenia zmian prawnych, które zapobiegną tego typu postępowaniu w przyszłości. Swoje poparcie dla inicjatywy można wyrazić za pośrednictwem strony StopWatching.US.

Inicjatorzy mają także zamiar zorganizować akcję dzwonienia do amerykańskich kongresmenów w tej sprawie.

„Jest to bardzo niefortunne, ale dziesiątki tysięcy maili [wysłanych dziś przez StopWatching.US] mogą po prostu zostać zignorowane,” stwierdził Rainey Reitman z Electronic Frontier Foundation.

Na dzisiejszej konferencji prasowej nie padł jeszcze termin planowanej akcji, ale Reitman zapowiedział, że użytkownicy, którzy podpiszą petycję zostaną o nim poinformowani. Inicjatorzy mają nadzieję, że odzew będzie co najmniej taki jak w przypadku protestów przeciwko ACTA i SOPA.

Tymczasem Google wystosowało dziś list do Prokuratora Generalnego z prośbą o zniesienie ograniczeń w dostępie do informacji wynikających z amerykańskiej ustawy FISA. Google twierdzi, że nie ma nic do ukrycia i chętnie doda wszystkie przypadki swojej współpracy z rządem USA na zasadach określonych przez ten akt prawny do swojego Transparency Report. Pod warunkiem oczywiście, że rząd USA im na to pozwoli.  Ale na to się akurat nie zanosi.


podobne treści