news

Prezes Nokii: „Nie jestem koniem trojańskim Microsoftu”

Stephen Elop przejął stery Nokii w październiku i już po kilku miesiącach przeprowadził prawdziwą rewolucję w firmie. Niektórzy przypuszczają, że ogłoszenie współpracy z Microsoftem to akt dywersji!
Dlaczego? Ponieważ wcześniej pochodzący z Kanady Elop pełnił funkcję managerską właśnie w MS.

Podczas niedzielnego spotkania w ramach Mobile World Congress w Barcelonie, Elop został zepchnięty do defensywy. Ktoś krzyknął z sali „Jesteś koniem trojańskim?”

Dość obcesowe pytanie odzwierciedla przypuszczenia wielu osób, że sytuacja jest podejrzana: były manager w Microsofcie skłania Nokię do rezygnacji ze swoich systemów operacyjnych i przyjęcia Windows Phone 7. Tłumaczy przy tym, że firma nie zdecydowała się na Androida, ponieważ to „oznaczałoby krok do tyłu” i wchodzenie na tak konkurencyjny rynek nie byłoby dobre dla firmy. Decyzja o rezygnacji z Symbiana (i MeeGo) nie spodobała się także pracownikom.

Na prowokacyjne pytanie Elop odpowiedział:

Oczywiście, że nie. Było dla nas ważne, by decyzja została podjęta wspólnie przez wszystkich członków kardy zarządzającej, poza tym oczywiście zarząd firmy musi zatwierdzić wszystkie ważne decyzje dotyczące Nokii. Zgodził się w czwartek wieczorem.

Prezes Nokii odpowiedział też na pytanie dotyczącego posiadanych przez niego udziałów w Microsofcie. Poinformował obecnych na konferencji, że zaczął je sprzedawać, kiedy tylko pozwalało mu na to prawo. Nie doprowadził jednak transakcji do końca, ponieważ gdy alians Microsoftu i Nokii został ogłoszony, musiał się z tym wstrzymać.

Elop zaprzeczył, że znajduje się w gronie siedmiu osób posiadających najwięcej udziałów w Microsofcie. Powtórzył przy okazji, że decyzja o współpracy została podjęta przez cały zarząd.

Prezes fińskiego giganta znalazł się w niełatwej sytuacji. Słuszność kierunku, jaki nadał firmie, może potwierdzić tylko sukces rynkowy telefonów Nokii działających na systemie WP7. [Business Insider]


podobne treści