news

Prawnik chce wykrywać kłamstwa wprost w mózgu

Kiedy kłamiesz, zaczynasz się pocić, masz szybszy oddech i wyższe ciśnienie krwi. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce każdy reaguje nieco inaczej. Dlatego wykrywacze kłamstw łatwo oszukać. Ale twój mózg zawsze powie prawdę o twoim krętactwie. Pewien prawnik chce to właśnie wykorzystać w sądzie.

Gdy ktoś kłamie, jego mózg wysyła więcej krwi do przednio-bocznego obszaru kory przedczołowej. A można to wykryć dzięki badaniom funkcjonalnym magnetycznym rezonansem jądrowym (fMRI). Według różnych badań dokładność takiej metody wykrywania kłamstw wynosi 76-90%.

Zdaniem pewnego amerykańskiego prawnika to wystarczy, by badań fMRI użyć w sądzie. Prawnik chce, by z ich pomocą sprawdzić, czy rzeczywiście pewna kobieta była źle traktowana przez szefa po zgłoszeniu mu molestowania seksualnego.

Naukowcy i prawnicy mają jednak wiele wątpliwości co do tej metody. Ale, znając amerykanów, prędzej czy później fMRI znajdzie swoje miejsce w ich sądach. No, w Momencie prawdy, oczywiście. [Rosa Golijan/giz, Wired]

Zdjęcie: EUSKALANATO


podobne treści


  • Anonim

    fajny pomysł, tylko czy to przypadkiem nie jest strzelanie sobie w stopę przez prawnika? Do czego będą potrzebni prawnicy, jeśli w ten sposób będzie można dotrzeć do prawdy?
    Nie ma już praktycznie kowali, szewców, krawców, niedługo zabraknie prawników. I CAŁE SZCZĘŚCIE.

  • Anonim

    fajny pomysł, tylko czy to przypadkiem nie jest strzelanie sobie w stopę przez prawnika? Do czego będą potrzebni prawnicy, jeśli w ten sposób będzie można dotrzeć do prawdy?
    Nie ma już praktycznie kowali, szewców, krawców, niedługo zabraknie prawników. I CAŁE SZCZĘŚCIE.