bizneswtf

Praktyki studenckie po chińsku: albo składasz PlayStation 4, albo zapomnij o dyplomie

Systemy edukacyjne w każdym kraju wyglądają inaczej, jednak mają wspólną cechę – z reguły na zakończenie odbywa się egzamin, po którym abiturient może już spokojnie czekać na otrzymanie dyplomu. Z reguły. Są jednak kraje, w których do ukończenia studiów trzeba jeszcze złożyć odpowiednią ilość konsol Play Station 4.

Wbrew pozorom nie chodzi o Japonię, ponieważ Sony, które wcześniej produkowało swoje konsole w Kraju Kwitnącej Wiśni, postanowiło jednak przenieść produkcję swojej konsoli najnowszej generacji do Chin. Zlecenie dostał oczywiście Foxconn.

Tymczasem chińskie media donoszą, że „tysiące” studentów politechniki w Xi’an zostało zmuszonych do darmowej pracy w ramach praktyk studenckich w fabryce Foxconnu w Yantai. Praktyki trwały od sierpnia do października i nagle okazało się, że są obowiązkowe, jeśli ktoś chce otrzymać dyplom.

Można powiedzieć, że dla studenta politechniki praktyka w fabryce to bardzo dobre doświadczenie. Problem polega na tym, że według relacji studentów, zajęcia jakie im przydzielono, nijak nie miały się do kierunku studiów – po prostu stali na taśmie wykonując tak skomplikowane zadania jak ręczne ściąganie folii zabezpieczającej z niektórych podzespołów, pakowanie instrukcji do pudełek czy naklejanie naklejek na urządzenia. I tak przez jedenaście godzin dziennie. Albo przez całą noc. Jeśli komuś się to nie podobało – droga wolna. Tylko proszę zapomnieć o dyplomie.

Co ciekawe Foxconn nie zaprzeczył, że taka sytuacja miała miejsce. Mało tego, tajwańska firma oświadczyła, że w toku wewnętrznego śledztwa faktycznie wyszło na jaw, że studentom „na praktykach” przydzielono nocne zmiany oraz nadgodziny przy taśmie. Jedno i drugie jest pogwałceniem wewnętrznych regulacji Foxconnu dlatego firma podjęła „niezwłoczne działania zmierzające do tego, by tamtejsza placówka w pełni podporządkowała się polityce firmy.”

Dobre i to, choć rok temu okazało się, że w tej samej fabryce studenci innej uczelni musieli na zaliczenie składać iPhone’y. Pomimo tego, że wtedy wybuchła podoba afera, sytuacja jednak się powtórzyła.


podobne treści