news

Pracownicy cmentarzyska komputerów w Ghanie

Konwencja bazylejska z 1989 roku o międzynarodowej kontroli
przemieszczania niebezpiecznych odpadów i ich usuwaniu miała zapobiec
wywożeniu toksycznych materiałów do ubogich krajów. A co, jeśli
odpady dają środki do życia armii ludzi?

Dzieci i dorośli pracują na cmentarzysku odpadów elektronicznych na przedmieściach Akry, stolicy Ghany. W Agbogbloshie, dzielnicy nędzy, znajduje się olbrzymie wysypisko, z którego codziennie „pozyskuje się” wartościowe elementy sprzętów. Szczególnie cenne są: miedź, mosiądz, aluminium i cynk.

Kiedy w 2008 roku na zlecenie Greenpeace zbadano ziemię w okolicy, okazało się, że zawiera wysokie stężenie ołowiu, kadmu i antymonu. Nie trzeba dodawać, że toksyny stanowią niebezpieczeństwo dla zdrowia wszystkich tam przebywających osób.

Where Computers Lose Their Souls

Reportaż z Ghany składający się z 18 zdjęć można znaleźć na stronie New York Times’a. [Rosa Golijan/giz, NY Times, zdjęcia: Pieter Hugo]


podobne treści