news

Położylibyście się na odrzutowej desce pędzącej po jeziorze z prędkością 25 km/h?

Bodyboarding polega na surfowaniu w pozycji leżącej, więc niektórzy nie
traktują go poważnie. Jason Woods bardzo lubi ten sport, ale postanowił
go podrasować. Nic dziwnego – w jego lokalnym jeziorze brak widowiskowych fal. Woods przyczepił do swojej deski silniczek odrzutowy i stał się postrachem spokojnego akwenu.

Powstanie łodzi (?) Kymera zostało okupione zatonięciem trzech poprzednich prototypów. Ale udało się i Woods śmiga teraz po wodzie, oglądając, jak tafla jeziora mknie mu tuż pod nosem z zawrotną prędkością. Deska jest lekka, waży zaledwie 5 kilogramów i przez kilka godzin nie spala nawet litra paliwa. [Gizmag]


podobne treści


  • krzicho

    Może silnik odrzutowy, bardziej pasuje napęd strumieniowy…

  • Michał Misiek Lebecki

    Ten filmik… ssie