fotonews

Podróżnik w czasie uchwycony na zdjęciu

Na pierwszy rzut oka z tym zdjęciem jest wszystko w porządku. Tłum ludzi w eleganckich kapeluszach, klasyczne samochody – nie ma wątpliwości, że to rok 1940. Przyjrzyjcie się jednak temu zdjęciu. Widzicie faceta w okularach? Nie macie wrażenia, że coś tu jest nie tak?

Ten t-shirt z nadrukiem. Te okulary. Ten obojętny wyraz twarzy. Wygląda raczej jak hipis, a nie człowiek z czasów II Wojny. Zdjęcie jest własnością kanadyjskiego muzeum, trudno więc wątpić w jego autentyczność. O co więc chodzi? Czyżby naprawdę to zdjęcie przedstawiało podróżnika w czasie?

Serwis Forgetomori twierdzi, że nie. Wszystkie jego ubrania można było znaleźć już 70 lat temu. Nawet trzymany przez niego aparat fotograficzny, który na pierwszy rzut oka wygląda na raczej współczesny model, istniał już w latach 20.

Mimo to, jak widać na zdjęciu, nikt w tamtych czasach tak się nie ubierał. Przedstawiciel awangardy w modzie czy najprawdziwszy czasonauta? Oceńcie sami. [Kyle VanHemert/giz, Forgetomori, BoingBoing]


podobne treści


  • Anonim

    Rzeczywiście wygląda jak jakiś szalony naukowiec. Ale nie on sam wpadł na pomysł podróży w czasie – przygląda mu się facet, który grał nazistę z gestapo w Indiana Jones (po lewej). A facet trzeci po lewej u góry wygląda jakby miał jasną kurtkę z kapturem. Samo zdjęcie pewnie pochodzi z google street z lat 40.

  • hello

    przeciez to mlody Dr Emmett Brown!

  • Marcin Molczyk

    no tak, ale on nie miał wehikułu jak był taki młody…

  • hadam4

    Cofną się do siebie z tamtych czasów. Ubrał siebie młodszego w te ubrania i tam go widziano i uchwycono na zdjęciu.

  • Marcin Molczyk

    to wszystko tłumaczy

  • Dawid Krysiak

    okulary jakby robotnicze, ochronne. zniszczony włóczkowy sweter… Żadna rewelacja… a stwierdzenie w artykule „nikt się tak wtedy nie ubierał” jest co najmniej śmieszne.

  • Marcin Molczyk

    ale przyznasz, że na tle wszystkich ze zdjęcia wygląda jak z innej epoki

  • Dawid Krysiak

    no właśnie – na tle osób ze zdjęcia – to tak jak dziś, kiedy mówisz uczniom żeby przyszli odświętnie ubrani a część przychodzi w dresach. Co przedstawia to zdjęcie? Kolumna samochodów, więc albo pogrzeb albo przejazd kogoś ważnego (btw: przy wszystkich tych artykułach na temat tego zdjęcia nikt nie pokusił się o sprawdzenie „tła historycznego”). Osoby są ubrane odświętnie, jeden się wyłamał. W erze aparatów cyfrowych ludziom wydaje się że zrobienie zdjęcia nie jest żadnym problemem. Tym czasem kilkadziesiąt lat temu, kiedy już ktoś zabierał się za zrobienie zdjęcia, osoby które miały być uwieczniane, przygotowywały się do tego. To dziś na imprezach rodzinnych pan domu występuje w klapkach kąpielowych i przykrótkim podkoszulku. Kiedy moi dziadkowie robili sobie zdjęcia (a mogli sobie na to finansowo pozwolić max 2-3 razy w roku) przywdziewali odświętne stroje, dziadek golił się brzytwą (yyy!), wszystko by wyglądać elegancko. Dlatego tak rozśmieszyło mnie stwierdzenie że „nikt się tak nie ubierał” – co autor wie o tym, jak się ubierano w latach ’40? Chyba niewiele. Dla umiejących i lubiących składać literki w dziełach dłuższych niż wpisy na blogach, polecam znakomitą książkę Stanisława Grzesiuka „Boso ale w ostrogach” – tam znajdziecie opis tego jak wyglądał _przeciętny_ mieszkaniec Warszawy przed wojną i w czasie niej – nijak ten obraz nie pasuje mi do zdjęć moich dziadków – bo wtedy się przeciętności prawie nie fotografowało.