internetwtf

Podejrzany o „największy atak w historii Internetu” jeździł vanem po Hiszpanii twierdząc, że jest dyplomatą

Wraz z informacjami o zatrzymaniu przez hiszpańską policję sprawcy ataków DDoS na serwery organizacji Spamhaus, do serwisów informacyjnych powracają brednie o „cyberataku, który spowolnił działanie Internetu”. Co prawda to akurat są bajki, ale prawda o działaniach niejakiego Svena Kamphuisa brzmi równie fantastycznie.

Bo jak inaczej nazwać oficjalne doniesienia hiszpańskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, które oświadczyło, że do przeprowadzania swoich ataków ataków podejrzany wykorzystywał furgonetkę „wyposażoną anteny do skanowania wielu częstotliwości”? Samochód wykorzystywany był przez niego jako mobilne centrum operacyjne, którym poruszał się po terytorium Hiszpanii do czasu, aż nie został zatrzymany na podstawie europejskiego nakazu aresztowania około 35 kilometrów na północ od Barcelony.

Associated Press twierdzi także, że podejrzany Holender prowadził swoje działania nie tylko z mobilnego centrum operacyjnego – podobno posiadał także na północy Hiszpanii prawdziwy „bunkier”, z którego również zarządzał atakiem DDoS.

Na jego miejscu zamiast jechać w kierunku Barcelony zostałbym w bezpiecznym bunkrze. Ale Sven Kamphuis najwyraźniej ufał w to, że Hiszpania uszanuje jego immunitet dyplomatyczny. Zapytacie zapewne – jaki dyplomata zajmuje się atakowaniem serwerów DNS prywatnej organizacji? Odpowiedź jest prosta – robi to osobiście „minister telekomunikacji i spraw zagranicznych Republiki Cyberbunkra”. Hiszpańskie władze twierdzą, że podczas zatrzymania podejrzany twierdził, że właśnie takie ważne funkcje dyplomatyczne przyszło mu piastować. Z woli narodu Republiki Cyberbunkra oczywiście.

A że nikt o takiej republice nie słyszał? Tym gorzej dla hiszpańskiej policji.

Tak… Sprawa robi się coraz ciekawsza i wydaje się, że niejeden holywoodzki scenarzysta nie powstydziłby się takiej fabuły. Tymczasem Hiszpania będzie się teraz zastanawiać czy i kiedy wydać deportować podejrzanego do Holandii.

Zdjęcie: Ministerio del Interior


podobne treści