news

Pod największą falą na świecie przepłynąłby surfer nie na desce, lecz w jachcie

Tahiti jest nie tylko wymarzonym miejscem szturmowanym przez turystów,
lecz również domem dla największych i najbardziej zabójczych fal
morskich na świecie. Jedna z nich, mierząca kilkanaście metrów wysokości
Teahupoo, została nakręcona dobrze wam znaną superspowalniającą kamerą
Phantom HD.

Na załączonych filmach zobaczycie szaleńców, z których aż 32 należy do światowej czołówki surferów, znikających i z powrotem pojawiających się pod gigantycznymi falami nazywanymi Teahupoo. Nie są one tak wysokie, jak na przykład Mavericks albo Jaws, lecz biją je o głowę w kategorii mocy, będąc jednymi z najmasywniejszych.

Polecam wam obejrzenie obu filmów na pełnym ekranie i w możliwie jak najwyższej jakości.

podobne treści