news

Po co NASA pracuje nad takim dziwnym samolotem?

Wiecie, dlaczego eleganckie Concorde’y latały tylko nad Atlantykiem? Ponieważ nad lądem zakłócałyby spokój wszystkich na ziemi, z powodu hałasu związanego z osiąganiem prędkości naddźwiękowej. Dźwięk supersonicznego pojazdu najtrafniej porównać do wybuchu. Założę się, że większość z nas wolałaby, by nic im nad głową nie wybuchało.

Ponadto tylko finansistów pracujących na nowojorskiej i londyńskiej giełdzie stać było na bilet na Concorde’a. Zresztą i tak do czasu.

NASA szuka rozwiązania, które zredukowałoby huk superszybkich samolotów i testuje samoloty z długim czymś z przodu. Wsiedlibyście do samolotu przypominającego narwala?

Gdyby udało się znacznie ograniczyć hałas samolotów naddźwiękowych, mogłyby to znacznie ułatwić transport pasażerów i towarów na świecie. Właśnie na tym NASA najbardziej zależy.

Jako że moja wiedza na temat praw aerodynamiki jest bardziej niż skromna, mogę tylko przypuszczać, że wydłużony dziób ułatwiałby samolotowi „wślizgiwanie” się w powietrze. Osoby bardziej światłe proszę o oświecenie w tym względzie. [NASA]


podobne treści


  • krajowyzamsz

    Podobno ma to rozpraszać jony w powietrzu i ma to mieć bardziej wpływ na fizykę otaczającego powietrza, a niżeli na samą aerodynamikę kształtu

  • prm

    Tylko gdzie jest kabina pilotów? Na czubku?

  • Anonim

    Koncepcja ciekawa , też wydaje mi się że ten „nosek” ma na celu rozpraszać cząsteczki jonów jak wspomniał @krajowyzamsz

  • Łukasz Michliński

    Parę lat temu na Discovery widziałem program związany z podobnym zagadnieniem. Prawdopodobnie na samym czubku ma być wytwarzane coś na kształt pioruna – ma on za zadanie”rozsunąć” powietrze i stworzyć szczelinę w którą miał by się wsuwać samolot. Kilka lat temu przeprowadzano badania naziemna i w tunelu aerodynamicznym.
    Najwyraźniej rozpoczęto testy w locie.

  • Anonim

    @Łukasz Michliński
    Pewnie chodzi o coś rodzaju „emitera jonów” To krok milowy w aerodynamice , jeśli do tego dojdzie to zmieni znaczenie w lotnictwie ( Koncepcja z Sf przechodzi do świata fizycznie realnego )
    Nie był bym zdziwiony takimi technologiami które pomogły by w awionice, jeśli takowo by taki „emiter” zminimalizował by tak kosztowne spalanie paliwa ( mniejszy opór – to mniejsze zużycie paliwa )