naukanews

Po 12 latach odnaleziono zaginiony marsjański lądownik

19 grudnia 2003 roku od statku Mars Express Orbiter oddzielił się brytyjski lądownik Beagle 2, który sześć dni później miał wylądować na równinie Isidis Planitia. Niestety łączność z nim została utracona, a potwierdzenie lądowania nigdy nie dotarło na Ziemię. Dziś ESA ogłosiła, że udało się odnaleźć zaginiony lądownik.

Misja Mars Express była pierwszą misją ESA, która miała badać powierzchnię Czerwonej Planety. Choć misja orbitera trwa do tej pory, los zbudowanego przez Brytyjczyków lądownika pozostawał zagadką. Po dwunastu latach udało się ją jednak rozwiązać dzięki zdjęciom wysokiej rozdzielczości wykonanym przez aparat HiRISE znajdujący się na pokładzie należącej do NASA sondy Mars Reconnaissance Orbiter (MRO).

Na przesłanych przez amerykańską sondę zdjęciach już kilka miesięcy temu zauważono dziwne odblaski, które mogły świadczyć o tym, że na powierzchni Marsa znajduje się jakiś obiekt. Zarejestrowane błyski mogły jednak być także zjawiskiem naturalnym spowodowanym działaniem promieni kosmicznych, obserwacje więc kontynuowano. Dopiero niedawno udało się potwierdzić, że sonda MRO rzeczywiście zaobserwowała obiekt, który najprawdopodobniej jest właśnie zaginionym lądownikiem Beagle 2.

Dokładna analiza zdjęć wykazała, że obiekt nie tylko znajduje się niecałe pięć kilometrów od centrum strefy, w której miał lądować Beagle 2, ale w jego pobliżu znajdują się najprawdopodobniej także rozłożony spadochron oraz fragment osłony lądownika. Sam lądownik, który po pełnym rozłożeniu wszystkich paneli słonecznych powinien mieć około 2 metrów średnicy, wydaje się być jedynie częściowo rozłożony – na zdjęciach widać, że jedynie część z jego czterech paneli słonecznych została rozłożona prawidłowo.

„Dla mnie oznacza to zamknięcie pewnego rozdziału,” stwierdził Mark Sims, szef misji Beagle 2 na konferencji prasowej poświęconej odnalezieniu lądownika. „Boże Narodzenie 2003 było wielkim rozczarowaniem (…). Co roku w święta zastanawiałem się, co się stało z Beagle 2. Teraz mamy  przekonywający dowód na to, że udało mu się dotrzeć na powierzchnię Marsa i to jest niesamowite.”

Zdjęcie: ESA


podobne treści