internetstyl życia

Plusy pracy w internetowych gigantach

Można mówić, że Google, Facebook i tym podobne to czyste, wcielone zło. Ale praca tam, poza oczywiście nie najgorszym wynagrodzeniem, oferuje również całe multum innych bonusów.

W końcu nie na darmo zarówno właśnie Google jak Facebook mają opinię najbardziej pożądanych pracodawców na rynku pracy. Pierwsza z tych korporacji oferuje na przykład wpłaty do 12 000 dolarów rocznie na wskazany przez pracownika cel, darmowe obiady oraz darmowe piwo w biurze. Dodatkowo zatrudnieni w Google mogą do siedzib firmy przychodzić z psami, a oprócz standardowego zestawu rozrywek takich jak na przykład ściana wspinaczkowa, korporacja oferuje im w Mountain View również zakład napraw rowerowych (gdyby uszkodzili swój jednoślad w drodze do pracy) czy pole golfowe (w razie gdyby naszła ich jednak ochota, żeby pograć). 20% swojego czasu pracownicy Google`a mogą poświęcać również na rozwijanie swoich projektów, co firmie się zdecydowanie opłaca – w ten sposób powstały między innymi Gmail oraz Google News. Po siedzibach pracownicy mogą poruszać się firmowymi skuterami i rowerami oraz korzystać w nich z pralni, myjni samochodowej, usług fryzjera oraz masażysty.

Dostęp do pralni mają również ci zatrudnieni w Twitterze. A oprócz tego standard – opłacane przez korporację zajęcia jogi czy pilatesu, ściany wspinaczkowe… Twitter ma także złożoną z pracowników drużynę piłki nożnej, organizuje też wspólną produkcję wina, z której dochód przeznaczony jest na cele charytatywne. Z kolei Facebookowcy, co nieco zaskakujące, korzystać mogą z… zakładu naprawy wyrobów skórzanych, a Mark Zuckerberg organizuje im wielki doroczny turniej gier wideo.

Pracujący w Tagged wina wprawdzie sami nie produkują, ale raz w miesiącu mają w firmie jego degustacje. Firma organizuje im także z zadziwiającą regularnością wycieczki na łono natury i nie tylko na jakiekolwiek łono. Ci z LinkedIn mogą sobie w godzinach pracy pograć w Guitar Hero, Rock Band, ping ponga, piłkarzyki, piłkę nożną, koszykówkę, a firma posiada drużynę softballową (to prawie to samo co baseball). Jeden piątek w miesiącu pracownicy mogą także poświęcać na własne, autorskie projekty.

Jeśli do tego wszystkiego w każdym z tych przypadków dodamy jeszcze co najmniej niezłe wynagrodzenie, pełen pakiet opieki zdrowotnej oraz dość elastyczny czas pracy… Cóż, jest co najmniej nieźle.


podobne treści