grywtf

Plug & Pray

Jeśli musiałbym wytypować najdziwniejszą grę w jaką kiedykolwiek grałem, Flower na PS3 miałoby w tym zestawieniu mocną pozycję. Nigdy jednak nie przyszłoby mi do głowy, że można by ją wykorzystać do zdobywania serc wiernych.

Dziś wieczorem, mniej więcej za godzinę, w anglikańskiej katedrze w Exeter w hrabstwie Devon odbędzie się spotkanie, podczas którego wierni będą grali we Flower, przekazując sobie po kolei pada: „Doświadczymy razem ‚wirtualnego dzieła’ pozostawiając w nim swój własny ślad,” napisał przedstawiciel katedry na jej profilu na Facebooku. Wierni będą grali do czasu aż wspólnie nie ukończą pierwszego poziomu, podczas gdy muzyka z gry ma wypełnić katedrę.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pomysł jest, delikatnie mówiąc, dziwny. Jednak jeśli posłucha się tego co ma do powiedzenia Andy Robertson, osoba, która odpowiedzialna jest za przedsięwzięcie, pomysł przestaje już dziwić. W jego ujęciu jedną z ważniejszych rzeczy w byciu człowiekiem to umiejętność przekazywania historii. Gry komputerowe, pomijając wszystkie graficzne wodotryski i miliony wydawane czasem na reklamę, również skupiają się na przekazywaniu historii. Przyjmując tą perspektywę i zakładając, że wiara ma pomóc w byciu człowiekiem, katedra staje się nagle idealnym miejscem dla gier. Przynajmniej niektórych.

[Wired via CNet]


podobne treści