newssmartfony

Plotki: nowy iPhone już w sierpniu?

Apple chyba rozkochało się w delikatnej niekonsekwencji. Redakcja amerykańskiego portalu iMore donosi, że kolejna generacja flagowego smartfona giganta z Cupertino, iPhone 5S, ukaże się na rynku już w sierpniu tego roku, po raz kolejny burząc chwiejny cykl wydawniczy bodaj najbardziej dochodowego cacka jankeskiej firmy.

Jak pewnie pamiętacie, w końcu były to wydarzenia dość szeroko wałkowane na łamach mediów, poprzednie iPhone’y – a konkretnie iPhone 4S i iPhone 5 – debiutowały kolejno w październiku 2011 i we wrześniu 2012 roku. Jeśli doniesienia iMore okażą się prawdziwe będzie to oznaczać, że Apple raz jeszcze odstąpi od przyjętego niegdyś cyklu wydawniczego i zaprezentuje nowego iPhone’a dokładnie miesiąc wcześniej niż przewidywały to media. Część komentatorów sugeruje, że taka a nie inna decyzja amerykańskiego giganta jest podyktowana chęcią szybszej odpowiedzi na premiery czołowych urządzeń z Androidem Google’a na pokładzie, np. Samsunga Galaxy S IV, który nawet w miesiąc jest w stanie zagospodarować całkiem solidne grono potencjalnych nabywców kolejnej słuchawki Apple.

Co zaś do samego smartfona, redakcja iMore twierdzi, i nie jest to absolutnie żadnym zaskoczeniem, że będzie on oczywiście nieco szybszy i mocniejszy od swojego, całkiem przecież sprawnego poprzednika (łał, co?). W jego wyposażeniu znajdzie się ponoć nowy, bardziej wydajny, zapewne autorski procesor Cooka i spółki oraz lepsza kamera, która umożliwi nawiązanie pod tym względem walki z czołowymi produktami fińskiej Nokii. Co ciekawe, iPhone 5S ma być zaprojektowany według identycznego schematu co obecna wersja flagowej słuchawki Apple, co oznacza, że prawdopodobnie nie będzie się od niej różnić przynajmniej pod względem wizualnym. O ewentualnym zwiększeniu powierzchni jego ekranu na razie chyba nie ma jednak chyba mowy.

Korzystając z okazji, iMore potwierdził także doniesienia o zbliżającej się premierze kolejnej generacji iPada, która, zdaniem twórców serwisu, jest nieco mniej prawdopodobna od sierpniowego debiutu iPhone’a 5S. I chyba dobrze, gdyby jednak nie doszła do skutku – tak częste majstrowanie przy cyklu wydawniczym obydwu urządzeń może kiedyś odbić się Apple solidną czkawką.


podobne treści