news

Playlista pod prysznic

Śpiewanie podczas porannych ablucji nie tylko nadwyręża cierpliwość sąsiadów, ale i
prowadzi do nadmiernego zużycia wody. Wiele osób odczuwa przymus, by
dokończyć zwrotkę. A woda cieknie. Zatem czas rozważyć dobór repertuaru.

Playlista, którą można znaleźć na proekologicznej stronie Do the Green Thing zawiera zwięzłe utwory, co skłania do dokończenia mycia znacznie szybciej. Szkoda tylko, że repertuar nie przypada mi do gustu. Ekolodzy zachęcają jednak do skorzystania z pomysłu, choćby z własnymi utworami.

Mycie się „na czas” ma zazwyczaj początek w dziecięcej traumie. W filmie, „Co nas kręci, co nas podnieca” Allena mogliśmy zobaczyć mężczyznę, który na emeryturze mył ręce, śpiewając sobie całe „Happy Birthday”, ponieważ tak nauczyła go mama. Nie krócej. Podobno wtedy nie zginą wszystkie bakterie. [Rosa Golijan/giz, Do The Green Thing, Maria Popova]


podobne treści