naukanewsWiadomość główna

Planetary Resources rozszerzy bazę surowcową Ziemi

Spokojnie, jak na razie to tylko luźne tłumaczenie tytułu informacji prasowej, która ma przyciągnąć uwagę do konferencji, która odbędzie się w Seattle 24 kwietnia. Ale chyba się udało. Wygląda na to, że ktoś poważnie planuje polecieć w kosmos by tam zdobywać surowce. Byłoby to tylko czcze gadanie, gdyby nie osoby zaangażowane w projekt.

Tak naprawdę nie wiadomo czym dokładnie zajmować ma się nowe przedsiębiorstwo, jednak biorąc pod uwagę zapowiedzi stworzenia „nowego rodzaju przemysłu i zdefiniowania na nowo pojęcia surowców naturalnych” oraz obietnicę „zajęcia się dwoma krytycznymi obszarami – eksploracją kosmosu i surowcami”, wyprawa po (na?) asteroidę wydaje się być jedyną rzeczą, która pasowałaby do tego opisu. A biorąc pod uwagę ludzi zaangażowanych w Planetary Resources, nie jest to takie nieprawdopodobne.

Na pierwszym miejscu mamy więc Petera Diamandisa, który ufundował nagrodę X prize, później Erica Andersona, osobę, która od jakiegoś czasu zaangażowana jest w komercyjne, turystyczne loty w kosmos. Informacja prasowa wymienia także Chrisa Lewickiego, byłego menadżera misji w NASA i byłego astronautę Toma Jonesa.

Ale oni sami nie byliby w stanie sprostać takiemu zadaniu. Dlatego z pomocą przyjść mają im Larry Page i Eric Schmidt z Google, reżyser James Cameron czy Charles Simonyi, były główny inżynier oprogramowania Microsoftu.

Biorąc pod uwagę, że Peter Diamandis kilka lat temu pojawił się w TED by opowiedzieć o tym, że powołaniem ludzkości jest opuszczenie naszej planety, ponieważ wszystkie rzeczy, które cenimy na Ziemi znajdują się w kosmosie w nieograniczonych ilościach. W 2005 roku twierdził, że mógłby sfinansować wyprawy na asteroidę zawierającą stopy niklu i żelaza sprzedając opcje na te metale na rynku metali szlachetnych. Zawirowania, jakie od tamtego czasu się pojawiły, raczej nie ułatwiły mu zadania. Możliwe, że dlatego swoim pomysłem zaczął zarażać inne osoby, które pomogłyby mu zrealizować tą ideę.

Peter Diamandis ma rację twierdząc, że same wyścigi technologiczne między mocarstwami nie pozwolą nam na trwałe opuścić naszej planety. Potrzebne do tego są czynniki ekonomiczne. Australia, która była nieużytkiem i więzieniem Imperium Brytyjskiego, do którego płynęło się czasem i pół roku, stała się znaczącym krajem dopiero kiedy odkryto tam bogate złoża opali i diamentów. Podobnie może być z kosmosem, który dziś wydaje się tak odległy, choć przecież co jakiś czas wysyłamy sondy by zbadać nasze najbliższe otoczenie.

Pozostaje czekać do 24 kwietnia, kiedy to powstanie Planetary Resources ma zostać oficjalnie ogłoszone. Za kilka dni dowiemy się czy Peter Diamandis zamierza faktycznie wybrać się po bogactwa kosmosu.

[Technologyreview via The Verge]


podobne treści