internetnewsWiadomość główna

Plan B Snowdena

Wielka ucieczka Edwarda Snowdena trwa nadal, choć nikt tak do końca nie wie gdzie on się aktualnie znajduje. Wiadomo, że przyleciał w niedzielę do Moskwy. Wiadomo także, że gdyby coś mu się stało, dokumenty, których jeszcze nie ujawnił i tak ujrzą światło dzienne. A USA nie będą mogły w tej sprawie zrobić nic.

Ślad po Snowdenie urwał się po jego przylocie do Moskwy, skąd miał w poniedziałek odlecieć do Hawany. Na Kubę polecieli jednak tylko dziennikarze, którzy mieli nadzieję na to, że podczas lotu będą mieli okazję porozmawiać z osobą, która ujawniła istnienie programu PRISM, ponieważ Snowden nie wsiadł do tego samolotu. Później Putin stwierdził, że Snowden nadal znajduje się w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo i nie zostanie wydany Stanom, ponieważ nie ma ku temu żadnych podstaw.

Tymczasem dane, których ujawnienia obawia się administracja Obamy, są na wolności i już nikt nie powstrzyma ich ujawnienia. Przynajmniej tak twierdzi Gleen Greenwald, dziennikarz Guardiana, z którym Snowden skontaktował się jeszcze w lutym tego roku.

Według niego Snowden ma już przygotowany plan B na wypadek gdyby coś mu się przytrafiło:

„Podjął ekstremalne środki ostrożności aby upewnić się, że wiele różnych osób na całym świecie jest w posiadaniu tych archiwów by w razie konieczności, zostały opublikowane. [Na razie] nie mają oni dostępu do posiadanych przez siebie plików, ponieważ są one zaszyfrowane,” stwierdził Greenwald.

Jeśli coś przytrafi się Snowdenowi, osoby, które przechowują pliki, mają otrzymać hasła, a co za tym idzie dostęp do pełnych zasobów. Nawet jeśli władzom USA uda się położyć ręce na zawartości czterech laptopów, które wozi ze sobą Snowden, nic im to nie da.

Jeszcze niedawno mówiono o tym, że Snowden dysponuje jeszcze około dwiema setkami dokumentów, teraz mówi się już o tysiącach. Na razie nie wiadomo jakich spraw one dotyczą i nawet Greenwald, który przyznaje, że je widział, nie miał czasu się z nimi dokładnie zapoznać. Możemy więc spodziewać się, że kolejne rewelacje ujrzą światło dzienne. Greenwald stwierdził natomiast, że Snowden nie zamierza publikować dokumentów, które mogłyby narazić życie agentów zaangażowanych w tajne operacje ani szczegółów technicznych programów inwigilacji by nie ułatwiać innym instytucjom państwowym śledzenia obywateli. Cytując Snowdena:

“Dokumenty CIA mogą narazić życie, dokumenty NSA zaszkodzą systemowi.”

Zdjęcie: Flickr/JoshuaDavisPhotography

podobne treści