news

Placebo działa nawet wtedy, gdy pacjenci wiedzą, że to placebo

Jedno badanie przeprowadzone na grupie osób cierpiących na syndrom
jelita drażliwego dowiodło, że pigułka pozbawiona substancji
wpływających na organizm przyniosła ulgę… 59 procentom badanych. Wszyscy chorzy wiedzieli, że to nie jest prawdziwy lek.

Zespół naukowców z Harvard Medical School pod przewodnictwem Teda Kaptchuka dowiódł, że cierpiący na przynajmniej jedno schorzenie mogą skorzystać z przyjmowania bezwartościowych tabletek. W badaniu wzięło udział 80 osób, z których 37 dwa razy dziennie połykało „lek”. Poinformowano je, że to placebo, ale „powinni poczuć się lepiej pod wpływem sugestii”.

35 procent członków grupy kontrolnej odnotowało poprawę stanu zdrowia, ale wśród przyjmujących placebo aż 59 procent deklarowało ustępowanie objawów. Kaptchuk powiedział, że „gdyby chodziło o próby kliniczne, byłby to wspaniały wynik”. Naukowiec zamierza przeprowadzić podobne badania na większą skalę, ponieważ jedno nie przekonuje wielu specjalistów.

Czy to oznacza, że pacjentom można dawać witaminę C, przekonując, że pomoże na wszystko? Jeśli chorzy dowiadywaliby się, że dostają placebo, można to nawet nazwać etycznym postępowaniem.

„Placebo nie zmniejszy guza ani nie zwalczy mikrobów, ale pomoże w przypadku chorób, w których duże znaczenie odgrywa subiektywne odczytywanie stanu psychofizycznego, jak w przypadku depresji” mówi Kaptchuk.

Sondaż przeprowadzony w 2008 roku wśród amerykańskich lekarzy dowiódł, że co trzeci medyk co najmniej raz przypisał pacjentowi specyfik, o którym wiedział, że nie wpłynie na stan jego zdrowia. [Jessica Hamzelou -  New Scientist, PLoS One, DOI: 10.1371/journal.pone.0015591, Dean812]


podobne treści