internetnewswynalazki

Pistolet drukowany w 3D nie cieszył się wolnością zbyt długo. Władze USA zażądały usunięcia plików

Po tym jak w poniedziałek Defense Distributed opublikowało na swojej stronie plany pistoletu Liberator, nie trzeba było być prorokiem żeby przewidzieć, że ten ruch przyciągnie uwagę władz. Cody Wilson twierdzi, że otrzymał już nawet w tej sprawie oficjalne pismo z amerykańskiego Departamentu Stanu. Władze USA zażądały oczywiście, by Defense Distributed usunęło z defcad.org plany Liberatora, co Wilson oczywiście uczynił.

Jak widać Liberator nie za długo cieszył się wolnością. Ale będzie odbijał się czkawką jeszcze przez długi czas. Zwłaszcza Wilsonowi, którego Departament Stanu podejrzewa o złamanie regulacji dotyczących międzynarodowej dystrybucji broni.

Amerykańskie władze twierdzą, że muszą sprawdzić, czy pliki znajdujące się w bazie defcad.org nie wymagają przypadkiem wcześniejszej zgody na dystrybucję. Zanim sprawa nie zostanie wyjaśniona Defense Distributed nie może publikować wymienionych przez Departament Stanu plików na swoich stronach. Jeśli okaże się, że pliki pozwalające wydrukować prosty pistolet za pomocą drukarki 3D zostaną uznane za technologię, której eksport objęty jest wymogiem wcześniejszej konsultacji z władzami USA, Wilson może mieć poważne problemy – wymóg uzyskania akceptacji dla tego typu transakcji został wprowadzony po to, by żaden Amerykanin nie handlował bronią i technologią wojskową z Iranem czy Koreą Północną. Jeśli władze USA dojdą do wniosku, że trzeba będzie przykładnie ukarać krnąbrnego obywatela, na pewno będą chciały potraktować Wilsona jak międzynarodowego handlarza bronią.

Liberator nie cieszył się więc wolnością zbyt długo ale i tak mleko się już rozlało. Plik z pistoletem został pobrany ponad 100 tysięcy razy i trafił, między innymi, na The Pirate Bay, skąd już raczej nie zniknie.

Letter from Department of State to Defense Distributed by betabeat


podobne treści