news

„Pirat” – to brzmi dumnie

Nie uwierzycie, co powiedział szef Międzynarodowej Federacji Aktorów! Powiedział: „Piractwo kojarzy się z przygodą, jakbyś był Johnnym Deppem. Wszyscy chcemy być tacy, jak on. Tymczasem piractwo to przestępstwo. To kradzenie chleba pracownikom całego przemysłu rozrywkowego”.

Wszystko jasne, piraci chcą przeżyć przygodę, jak w „Piratach z Karaibów” i poczuć się jak Jack Sparrow. Rozwiązaniem problemu byłoby przechrzczenie osób parających się tym zajęciem na „wrogów publicznych”. Przecież kradną własność intelektualną i nie są naszymi przyjaciółmi.
The Entertainment Industry's Biggest Problem: "Piracy" Is Too Sexy a WordAlternatywą byłoby inne określenie, ale musiałoby być naprawdę obrzydliwe, by im się odechciało. [Ars Technica]


podobne treści


  • Anonim

    tere fere kuku, piraci to ludzie wyzuci z sumienia są dwa typy tacy co mają czasem wyrzuty sumienia (ja) i tacy co nie mają ani krzty nie ma w tym nic z przygody. Wiadomo na ukształtowanei się śwaitopoglądu pirata wpływa po cześci wychowanie na przykąłd mój legalnie kupiony pierwszy komputer miał pirackie windows a także słaba sytuacja finansowa (czasem trzeab wybrać czy pozbierać rok dwa na coś fajnego czy kupić za to legalne płyty z grami muzyką filmami itp) ale ostatecznie jak już się w tym siedzi nie ma według mnie żadnych usprawiedliwień pirat to pirat przestępca acała reszat to jak on sobie z tym radzi (psychicznie)