sportwynalazki

Piłkarskie Mistrzostwa Świata 2022 – technologia kontra upały

Tak, napięcie związane z Euro 2012 wciąż rośnie, dlatego gdzie człowiek nie spojrzy, czyha tam już na niego jakiś temat piłkarski. Z technologicznego punktu widzenia dużo ciekawsze niż polski turniej będą jednak MŚ, które za 10 lat odbędą się w Katarze. A których największym problemem zdają się być tamtejsze upały.

Żeby zawodnicy nie padli z wycieńczenia na katarskich murawach najpierw zastanawiano się nad użyciem metod konwencjonalnych. To znaczy turniej miał być rozgrywany jesienią, kiedy w Katarze panują temperatury dużo niższe, ale wtedy kolidowałby z rozgrywkami klubowymi. Zastanawiano się również nad zmianą formatu spotkań rozgrywanych klasycznie dwa razy po 45 minut na trzy razy po 30 minut, tak by zawodnicy mieli w trakcie meczu jedną przerwę więcej. To jednak z kolei wywoływało oburzenie dość konserwatywnych – było nie było – kibiców piłkarskich. Dlatego też zdecydowano się na sięgnięcie po nowoczesne technologie.

Katar, jak wiadomo, ropą naftową stoi, dlatego tamtejszych szejków stać na to, by zainwestować w chłodzenie stadionów. Cały budżet mistrzostw to w końcu aż 43 miliardy dolarów. Temperatura na zewnątrz będzie w czasie mistrzostw wynosić ponad 50 stopni Celsjusza. Na obiektach piłkarskich ma zaś nie przekraczać 27 stopni. Będzie to osiągnięcie dzięki supernowoczesnym (i oczywiście superdrogim) technologiom chłodzenia powietrzem zasilanym energią słoneczną. Kiedy mecze nie będą rozgrywane, energia ta będzie zasilała sieć elektroenergetyczną, sprawiając że mistrzostwa mają też być pierwszymi ”zielonymi” mistrzostwami w historii. To znaczy takimi, podczas których niemal nie będzie do atmosfery wydzielany dwutlenek węgla.

Na stadionach postawione zostaną także tak zwane ”wieże wiatrowe”. Będą one zasysać z obiektów gorące powietrze i wydmuchiwać je na zewnątrz, tak by na samych arenach zmagań piłkarskich utrzymywała się w miarę znośna temperatura. To jednak wciąż i tak nic w porównaniu ze sztucznymi chmurami. Tak, sztucznymi chmurami. Ich projekt stworzył Wydział Inżynierii Mechanicznej i Przemysłowej Uniwersytetu Katarskiego. Chmury mają być wysyłane zdalnie do najbardziej nasłonecznionych i newralgicznych miejsc w Katarze, by rzucać na nie cień.  Będą one wykonane w stu procentach z lekkich materiałów węglowych, poruszane czterema silnikami na energię słoneczną i zdolne osiągać znaczne wysokości. Koszt produkcji jednej takiej chmury to pół miliona dolarów czyli drobne w kieszeni naftowego potentata. Nawet jeśli ma ich być łącznie pół miliona. Czy to wszystko działa? Podobno na razie tak, aczkolwiek w skali mikro, bo na 500-osobowym ministadionie zbudowanym przez szejków za 25 milionów dolarów, by uspokoić działaczy FIFA i zaprezentować im nowe technologie w praktyce. Jak będzie naprawdę, przekonamy się za dekadę. Choć do tego czasu sprytni Katarczycy wpadną jeszcze na kilka inych ekstrawaganckich pomysłów.


podobne treści