wynalazki

Pierwszy załogowy lot nietypowego pojazdu latającego

Drony wyposażone w cztery, sześć, osiem lub bawet więcej śmigieł, nie budzą już dziś niczyjego zdziwienia. Co innego pojazdy latające zbudowane właściwie w taki sam sposób, ale mogące przewozić pasażerów.

Oto Volocopter VC200, niezwykła maszyna zbudowana przez niemiecką firmę e-volo. Jak widać, przypomina ona bezzałogowca wyposażonego w osiemnaście śmigieł. Pomiędzy nią a dronami jest jednak zasadnicza różnica – Volocopter jest na tyle duży, że może transportować ludzi.

Szczęśliwym pierwszym pasażerem został Alexander Zosel, dyrektor zarządzający e-volo GmbH. Podczas dziewiczego lotu, który odbył się jeszcze w marcu, elektryczna maszyna wzniosła się na 25 metrów ponad powierzchnię ziemi.

Firma twierdzi, że lekki “mulitikopter”, który byłby łatwy w pilotażu i nie emitowałby zanieczyszczeń, byłby najlepszym rozwiązaniem problemów transportowych zatłoczonych miast. Według e-volo, nawet NASA interesuje się ich projektem właśnie z tego powodu. Według konstruktorów pierwszy lot Volocoptera „przybliża nas krok bliżej do powietrznych taksówek oraz całych systemów transportowych opartych na trzech wymiarach”.

To dość odważne stwierdzenia, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że był to dopiero pierwszy lot testowy, a kolejne, podczas których ma zostać sprawdzona możliwość lotu na wyższym pułapie oraz z maksymalną prędkością 100 km/h, mają dopiero się odbyć.

Zdjęcie: Volocopter/Nikolay Kazakov


podobne treści