wynalazki

Pierwsze pociski wydrukowane w 3D

W ciągu kilku ostatnich tygodni zdążyliśmy się chyba oswoić z myślą, że dziś każdy może wydrukować sobie broń. Za relatywnie małe pieniądze. Ale sam broń to jeszcze nie wszystko – żeby z niej strzelać potrzebne są jeszcze naboje, które nie tak łatwo zdobyć, prawda? Cóż, tutaj z pomocą również może przyjść drukarka 3D.

Na drukarce 3D nie wydrukuje się co prawda samego prochu strzelniczego, ale pocisk już tak. Na przykład pocisk typu Brenneke, którym można strzelać ze strzelby gładkolufowej. Ludzie stojący za kanałem taofledermaus wydrukowali trzy takie pociski na stosunkowo taniej drukarce Solidoodle 3 i z sukcesem wystrzelili je ze strzelby Mossberg 590. Drukowanie największego z nich zajęło godzinę, drukowanie mniejszych – połowę tego czasu. Ponieważ plastykowe pociski były za lekkie, obciążono je dodatkowo ołowianymi kulkami.

Projekt nie zakładał zaprojektowania profesjonalnego pocisku, dlatego ich właściwości balistyczne mogłyby być teoretycznie dużo lepsze. Najważniejsze jednak, że udowodnili oni, że pocisk też można wykonać za pomocą drukarki 3D. I nie było to nawet trudne.

Do opracowania całego naboju trzeba jeszcze tylko zaprojektować łuskę i spłonkę. Wtedy każdy wariat będzie mógł pobrać to z Internetu i wydrukować na drukarce 3D. Strzelba wydaje się najlepszym tropem w tym kierunku, ponieważ już dzisiaj łuski nabojów do tego rodzaju broni wykonywane są z tworzywa.


podobne treści