nauka

Pierwsze badania Jowisza wykonane przez sondę Juno

Latem ubiegłego roku sonda Juno weszła na orbitę Jowisza, a pod koniec sierpnia rozpoczęła główną cześć swojej naukowej misji, po raz pierwszy przelatując nad jego powierzchnią z włączonymi wszystkimi instrumentami naukowymi. Wczoraj w „Science” ukazało się pierwsze opracowanie tych pomiarów.

Sonda Juno porusza się wokół Jowisza po eliptycznej orbicie polarnej, której najdalszy punkt znajduje się aż 8 milionów kilometrów od niej, a najbliższy jedynie kilka tysięcy nad pułapem chmur planety. Trajektoria taka została wybrana przez NASA, by jak najbardziej ograniczyć wpływ pasów promieniowania otaczających Jowisza na aparaturę sondy. Pomimo tego, amerykańska agencja kosmiczna nie przewiduje, by sonda wytrzymała bardzo długo na orbicie gazowego olbrzyma. Według aktualnego planu misji, sonda wykona łącznie 12 okrążeń planety, a jeśli w lipcu przyszłego roku jej stan nie będzie wskazywał na to, by misję można było przedłużyć, zostanie skierowana w stronę atmosfery Jowisza by w niej spłonąć.

Jak piszą naukowcy z NASA, wykonane już podczas pierwszego przelotu badania „zmieniają nasze rozumienie tego gazowego giganta”. Największe zdziwienie budzą zjawiska, jakie, jak się okazuje, mają miejsce w okolicach biegunów Jowisza.

Jak dowiodła sonda Juno, bieguny Jowisza nie stanowią osi podbiegunowych cyklonów występujących na gazowym gigancie. Nie występują tutaj żadne prawidłowości, a już w szczególności próżno szukać w nich regularności – owalne atmosferyczne wiry na Jowiszu są chaotycznie rozrzucone i nie tworzą regularnej struktury, w odróżnieniu od słynnej, sześciokątnej burzy na Saturnie. Według opublikowanych badań, w powstawaniu tych układów pogodowych kluczową rolę odgrywają kryształki amoniaku tworzące najwyższą warstwę atmosfery Jowisza.

Ale to nie wszystko. Okazuje się, że pojawiające się na Jowiszu zorze polarne powstają w zupełnie inny sposób, niż te, jakie możemy obserwować na Ziemi – są one wywoływane nie przez strumień elektronów pochodzący z przestrzeni kosmicznej, ale z wnętrza atmosfery Jowisza.

Podczas przelotu sonda wykonała także pomiary pola grawitacyjnego planety, które posłużą do zbadania, czy we wnętrzu Jowisza znajduje się stałe jądro, złożone mniej więcej z takich minerałów jak Ziemia, czy też cała planeta jest w całości zbudowana z gazów.

A to dopiero początek badań, dane z kolejnych przelotów sondy Juno cały czas napływają na Ziemię. Szósty miał miejsce w ubiegłym tygodniu, drugie tyle odbędzie się do lipca przyszłego roku.

Zdjęcie: NASA


podobne treści