Wiadomości promowanewynalazki

Pierwsza pływająca elektrownia atomowa ma zacząć działać za trzy lata

Szacuje się, że pierwsza polska elektrownia atomowa powstanie do roku 2023. Tymczasem za naszą wschodnią granicą w ciągu najbliższych trzech lat ma powstać pierwszy element całej flotylli pływających elektrowni jądrowych.

Reaktory atomowe montowane na statkach nie są niczym nowym. W końcu od lat używane są do napędzania lotniskowców, łodzi podwodnych czy lodołamaczy. Rosjanie chcą jednak wykorzystać ten pomysł do stworzenia flotylli okrętów, które, zacumowane przy brzegu, dostarczałyby energii miastom, strefom przemysłowym i platformom wiertniczym.

Rosjanie już od jakiegoś czasu zastanawiali się nad wykorzystaniem pływających reaktorów atomowych do dostarczania energii elektrycznej i ciepła do odległych i trudno dostępnych rejonów kraju. Zaowocowało to zwodowaniem trzy lata temu Akademika Lomonosowa, pierwszej pływającej elektrowni atomowej na świecie. Z powodu problemów finansowych projekt został jednak wstrzymany.

Teraz ma się to jednak zmienić. Powołując się na szefa petersburskiej Stoczni Bałtyckiej, RT podaje, że w ciągu trzech lat Akademik Lomonosow będzie w stanie dostarczyć 70 MW elektryczności oraz 300 MW ciepła, co ma wystarczyć na potrzeby miasta zamieszkałego przez 200 tysięcy mieszkańców. A to tylko początek, ponieważ Rosjanie planują rozpocząć produkcję tego typu elektrowni na masową skalę.

Każda z nich ma mieć długość ponad 140 metrów, szerokość 30 metrów i załogę składającą się z 69 osób. Pływające elektrownie atomowe mają pracować przez co najmniej 40 lat. Początkowo planowane jest zbudowanie co najmniej osiem pływających elektrowni ale możliwe, że ostatecznie powstanie ich dużo więcej, ponieważ podobno już 15 krajów wyraziło zainteresowanie tym pomysłem. Na potrzeby eksportu Rosjanie chcą nawet wyposażyć pływające elektrownie atomowe w instalacje do odsalania wody zdolne do uzdatnienia 240 tysięcy metrów sześciennych wody morskiej dziennie.

Zdjęcie: www.okbm.nnov.ru


podobne treści